W poprzednim odcinku opisałem okoliczności, w jakich polskie władze przejmowały zdobyty przez Armię Czerwoną Elbing od rosyjskich władz. Dzisiaj przybliżę, w jakich warunkach powstała po wojnie elbląska służba zdrowia, prokuratura i sąd, szkolnictwo, poczta i handel, a także losy pierwszych powojennych osadników.
Pierwszy sąd i prokuratura
6 sierpnia 1945 r., do naszego miasta przybyli: Zygmunt Gudulewicz (1905-1960), przed 1939 r., sędzia w Radziwiłłowie i Kazimierz Giedroyć (1908-2002), który organizował prokuraturę. Siedziba prokuratury została wówczas umieszczona w budynku przy obecnej ul. Sienkiewicza 4c. Budynek sądu w wyniku zniszczeń wojennych nie nadawał się początkowo do zagospodarowania, więc pierwsza siedziba sądu mieściła się przy ul. Łączności 1, a następnie w dwupiętrowym domu przy ul. Trybunalskiej 25.
Służba zdrowia
W mieście po wojnie istniało zagrożenie epidemią, bo nie działały wodociągi. Nie było bieżącej wody ani kanalizacji. W kwietniu wybuchła epidemia tyfusu, pomocy cywilnej ludności tak polskiej jak i niemieckiej udzielała wojskowa radziecka służba zdrowia, zresztą w trosce i o swoje bezpieczeństwo
Rosjanie pomagali też w organizacji polskiego szpitala przy ul. Związku Jaszczurczego, a organizowali go mgr farmacji Aleksander Szalka, dr Stanisław Netzer (polski lekarz), Izabela i Marceli Kozłowscy oraz inni. Ważną rolę w organizacji elbląskiej służby zdrowia odegrał też dr Tadeusz Żak. Szpitale początkowo były różnie rozmieszczane i tak na przykład w nieistniejącym już dzisiaj przy ul. Traugutta znajdował się szpital zakaźny. Potem swoją siedzibę miała tam szkoła podstawowa nr 9.
Handel Pierwszy po wojnie sklep został otwarty przy ul. Beniowskiego 8 w kwietniu 1945 r., a miesiąc później drugi przy ul. Curie-Skłodowskiej. W pobliżu sklepu przy ul. Beniowskiego istniał tez pierwszy hotel i piekarnia.
Później przy ul. Królewieckiej w miejscu określanym przez elblążan „górką pod zegarem” istniał pierwszy sklep mięsny prowadzony przez Antoniego Guzowskiego, handlował wtedy głównie koniną.
Zaopatrzeniem w żywność zajmowały się samodzielnie również powstające wówczas zakłady i instytucje. Był z tym poważny problem, bo okoliczne wioski były opuszczone, a żyzne żuławskie ziemie zalane wskutek wysadzenia wałów i uszkodzenia pomp przez wycofujących się Niemców.
Poczta Do Elbląga wysłano grupę 11 pocztowców z Inowrocławia z kierownikiem Edwardem Doroszem na czele, którzy mieli zorganizować pocztę. Pierwsze przesyłki, do Gdańska, przewiozło 3 pocztowców 25 maja 1945 r. Było to 50 listów, a przewozu dokonano... na rowerach. Pierwszy urząd pocztowy uruchomiony został przy ul. Kajki i działa do dziś.
Szkolnictwo Tworzeniem szkolnictwa w powojennym Elblągu zajął się Brunon Talaśka, pełniący funkcję inspektora szkolnictwa na miasto i powiat elbląski. Inspektorat został umieszczony w narożnej willi Królewiecka – Owocowa. Powstała też spółdzielnia księgarska „Kultura”, która zaopatrywała uczniów i nauczycieli w podręczniki, znajdował się na rogu ul. Curie-Skłodowskiej i Chopina, działała do 1949 r. Pierwsza szkoła podstawowa rozpoczęła działalność przy ul. Pocztowej w nieistniejącym obecnie budynku. Następna szkoła, też podstawowa, powstała w budynku na rogu ul. Robotniczej i Browarnej.
Willa na rogu ul. Królewieckiej i Owocowej. Tu mieściła się pierwsza siedziba Kuratorium Oświaty (fot. autor)
Pierwsi osadnicy
Do Elbląga zaczęli przybywać osadnicy z różnych stron kraju. Oprócz poszukujących nowego miejsca do życia przybywali też przesiedleńcy tak terenów dawnych Kresów Wschodnich jak i reemigranci z Francji. Podjęli się uruchamiania zakładów, w większości ogołoconych z maszyn i urządzeń.
Dużym wysiłkiem tramwajarze z Warszawy uruchomiono ponownie linie tramwajowe, przywrócono do życia wodociągi i elektrownię. Odgruzowywano też miasto, wiele uszkodzonych kamienic rozebrano, przeznaczając cegły na odbudowę warszawskiej Starówki.
Elbląg z miesiąca na miesiąc powracał do życia...