Skórzane cudeńka z elbląskiego "Plastyku"

2
11.07.2013
Wbrew ogólnemu mniemaniu nazwa spółdzielni pracy przemysłu artystycznego "Plastyk" w Elblągu nie wywodzi się z produkcji wyrobów z tworzyw sztucznych - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 11 lipca 1963 roku.
Nawet wstyd byłoby porównywać cudeńka, wykonywane przez załogę spółdzielni, z na ogół tandetnymi drobiazgami z różnych pokrewnych polichlorkowi winylu surowców. Bo to, czego się używa tu - to skóra, najprawdziwsza, mięciutka, kolorowa.
   Nie należę do kobiet, które śnią po nocach o wymarzonym, ujrzanym na wystawie przedmiocie. Niemniej po wizycie w Elblągu trudno mi było nie żałować, że podobnych torebek, teczek, walizek, portfelów i innych drobiazgów nie spotkamy na co dzień w sklepach galanteryjnych. Bo "Plastyk" produkuje w 85 % na eksport. Do Anglii, NRF, Szwecji, ZSRR, Finlandii, Belgii, Francji, a nawet do Gwinei i Barbadosu oraz do Kanady.
   A oto ostatnio zanotowany sukces: opanowano rynek włoski, do tej pory niedostępny, zawalony konkurencyjnymi wyrobami. I to nie tylko opanowano. Otrzymano patent wyłączności, jeżeli chodzi o eksport z krajów demokracji ludowej. Początkiem sławy "Plastyka" we Włoszech będzie ekspozycja na wystawie we Florencji.
   
.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

rzeczywiscie robiono tam kiedys prawdziwe cudenka ze skory, a tzw. krotkie serie, ktore robili wybitni fachowcy szly na rynek zachodni. Mielismy sie czym pochwalic!
(2013.07.12)

info

1  
  0
No i "Plastyk" został sprywatyzowany ! czytaj ROZKRADZIONY i doprowadzony do likwidacji, a ludzie zasilili szeregi bezrobotnych !
(2013.07.13)

info

0  
  1