Sklep rybny

1
14.04.2008
Elbląg może mieć świeże ryby, trzeba tylko podjąć decyzję, informował Dziennik Bałtycki z 14 kwietnia 1958 r.
Położony w bliskim sąsiedztwie morza i Zalewu Wiślanego Elbląg posiada istne zatrzęsienie ryb… ale tych w akwariach, bowiem zakupienie pospolitego leszcza czy ulika z beczki – to już problem. Wiadomo, ma się ten dostęp do morza. Ale dość żartów. Faktem jest, że Elbląg nie posiada ryb, a ilości otrzymywane przez MHM pokrywają zaledwie 5 – 10 proc. zapotrzebowania miasta. Kilka tygodni temu do Wydziału Handlu wpłynęła nęcąca propozycja ze spółdzielni rybackiej „Troć” w Tczewie. Otóż spółdzielnia ta zajmująca się przeważnie sprzedażą hurtową, posiada sklepy detaliczne w Tczewie oraz w Malborku i taki sam zamierza uruchomić w Elblągu, dając przy tym gwarancję codziennej dostawy świeżej ryby żywej i wędzonej. Propozycja to bardzo nęcąca i zdawałoby się, że miasto powinno przyjąć ją „z otwartymi rękami”. Ale na razie sprawa ta utknęła w Komisji Zaopatrzenia Prezydium MRN. Tymczasem od chwili wysunięcia propozycji minęło już kilka tygodni. Naszym zdaniem propozycję należy przyjąć i urządzić sklep np. w barze „Zacisze” przy ul. Kościuszki. Jedna z ostatnich uchwał Prezydium MRN wprowadziła w barze tym zakaz sprzedaży alkoholu. Ponieważ 80 proc. obrotu stanowił tam wyszynk alkoholu, wprowadzenie zakazu pozwala przypuszczać, że bar nawet nie zarobi na swoje utrzymanie i można z niego zrezygnować. Jest to tym bardziej realne, że w lokalu zajmowanym przez „Zacisze” mieścił się już kiedyś sklep rybny. I przecież Prezydium MRN zamierza rewindykować lokale sklepowe zajmowane przez niewłaściwe instytucje. Wniosek ten podajemy pod rozwagę Komisji Zaopatrzenia przy Prezydium MRN.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

"Wiadomo, ma się ten dostęp do morza. " rotfl :P
50lat usmiechu (2008.04.16)

info

0  
  0