"Bałtycka" to typowa melina pijacka. Konsument, który nieopatrznie zabłądzi do tego lokalu odnosi wrażenie, że celem i podstawowym zadaniem kierownictwa "Bałtyckiej" jest "upłynnienie" jak największej ilości alkoholu. Cel ten zasłania inne, bardziej "przyziemne" zadania. Sprzątanie stolików, podawanie czystych sztućców czy talerzyków, to - wydaje się - zadanie przekraczające możliwości i chęci personelu.
Nie wiem, czym kierują się konsumenci odwiedzający "Bałtycką". Do konsumpcji w tym lokalu nie zachęca ani obsługa, ani porządek, ani też jakość posiłków.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter