Radzieckie bajki dla dorosłych

18.01.2013
Rosyjska bajka "Nieziemskie biuro" - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 18 stycznia 1963 roku.
Dokuczyło człowiekowi żyć na świecie. I postanowił oddać bogu duszę. Przyszedł do boga i mówi:
   - Weź moją duszę.
   - Nie wezmę. Przecież mnie nie ma.
   - A kto jest?
   - Diabeł jest. Idź do niego.
   I poszedł człowiek do diabła.
   - Diable, słyszysz, weź moją duszę.
   - No cóż - powiedział diabeł - napisz podanie, załącz dwie fotografie i potwierdź u mojej matki.
   Poszedł człowiek do matki diabła.
   - Mamo, oto podanie, fotografie i dusza.
   - Tak, ale nie widzę podpisu moje matki. Pójdź do niej.
   I poszedł człowiek do babci diabła.
   - Babciu, ja do babci.
   - A u boga byłeś?
   - Byłem.
   - A gdzież parafa boga?
   - Przecież boga nie ma.
   - No i niech to zaparafuje, że go nie ma. Oto co wymyśliła babcia diabła.
   Chodził pewien człowiek, chodził ze swoim podaniem, aż wreszcie wrócił na ziemię. To jest, oczywiście, bajka. A w życiu wszystko jest odwrotnie. Chodził pewien człowiek, chodził ze swoim podaniem i oddał duszę bogu.
   
tłum. ERG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter