Problemy komunikacyjne

4
21.11.2007
Gdyby zapytać przeciętnego ,mieszkańca Jegłownika dokąd łatwiej dojechać: do Elbląga, czy na… księżyc, niewątpliwie odpowiedziałby, że właśnie na księżyc, informował Dziennik Bałtycki z 21 listopada 1957 r.
Sprawa połączenia komunikacyjnego tej dużej wsi siedziby GRN, z Elblągiem urosła dla mieszkańców do problemu… co najmniej lotów międzyplanetarnych. Ale dość żartów. Z Elbląga do Jegłownika kursuje tylko jeden autobus na dobę (na trasie Elbląg-Dzierzgoń) i to dopiero o godz. 17.40. Z uwagi na bardzo dużą frekwencję, autobus zabiera jedynie część pasażerów. A o tym, co dzieje się w dni targowe, lepiej nie mówić! Np. w dniu 8 bm. (piątek) szereg osób odeszło od kasy bez biletów. Kilka z nich jechało do Świętego Gaju, leżącego w odległości około 30 km od Elbląga. Były to w większości kobiety, bez których gospodarstwo wiejskie „leży na łopatkach”. Kiedy zdenerwowani pasażerowie poprosili kasjerkę o książkę zażaleń, ta nie wydała jej, oświadczając, że książka, owszem jest, ale nie podpisana przez kierownika. Nie chcąc dłużej wałkować tej sprawy prosimy po prostu kierownictwo PKS w Elblągu o spełnienie życzeń jegłowniczan i wprowadzenia na trasę dodatkowego samochodu, nawet ciężarowego, ale przystosowanego do przewozu pasażerów.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

50 lat minęło i nic się nie zmieniło.
jas (2007.11.21)

info

0  
  0
Skandal! Kto wydaje pozwolenia na przewóz pasażerów samochodami ciężarowymi?
(2007.11.21)

info

0  
  0
Wlasnie -problem nadal istnieje a szczególnie w weekendy-dlaczego nie ma autobusow m z k ?
oto ja (2007.11.21)

info

0  
  0
Może dlatego że MZK nie istnieje od 1993 roku?; )
:> (2007.11.24)

info

0  
  0