Nic też dziwnego, że tramwaje – czując się zwolnione z obowiązku wożenia pasażerów – kursowały w długich odstępach czasu. Koło południa, kiedy dało o sobie znać zmęczenie spacerem, trudno było marzyć o znalezieniu wolnego miejsca na ławeczkach na Pl. Jedności. Nie wszyscy także mogli się pomieścić w samochodach i autobusach, którymi pracownicy bardziej obrotnych przedsiębiorstw wyjeżdżali na krótkie wycieczki poza miasto.
Reasumując: wiosnę bardzo sobie chwalą wszyscy, a już najbardziej Zakład Oczyszczania Miasta, który słoneczna pogoda wyręczyła w sprzątaniu błota z ulic i chodników.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter