Jezdnie wygładzone na "lustro" zaroiły się amatorami jazdy saneczkowej i łyżwiarstwa. Rokrocznie jest z tej przyczyny wiele wypadków złamań nóg czy rąk, są i inne poważniejsze uszkodzenia ciała. To jednak nie wpływa na rodziców, którzy w niefrasobliwy zgoła sposób promują sport dziecięcy na jedniach. Np. ulice Lotnicza, Mickiewicza, Dzierżyńskiego, barona i wiele innych już właśnie w pierwszym dniu przekształciły się w tory saneczkowo-łyżwiarskie.
Jeśli nie pomogą ostrzeżenia, jeśli nie mówią nic rodzicom wypadki na jezdniach w dniach gołoledzi to może dodatnio wpłynie interwencja MO?
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter