Ale nawet najzagorzalszy fanatyk kolorowych tynków czuje się trochę niewyraźnie, kiedy zwiedzając Elbląg samochodem - kieruje się w stronę restauracji "Słowiańskiej". Na horyzoncie jego pojawia się bowiem dom, którego jaskrawa żółtość pozwala już zamówić na obiad wyłącznie jajecznicę. Wszystko inne w popłochu uciekło z pamięci... Jeżeli taka orgia kolorów nie przeszkadza elblążanom, niechże mają chociażby litość nad zwiedzającymi.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter