Okazja dla nierobów

1
22.11.2005
Nie wiadomo właściwie, czym należy tłumaczyć, że pod koniec roku w stołówce Zakładów im. Wielkiego Proletariatu zabrakło kubków, informował Dziennik Bałtycki z 22 listopada 1955 r.
Może się stłukły lub zużyły, albo po prostu zwiększyła się liczba osób korzystających ze stołówki. Wiemy tylko, że kubków w stołówce brak i pracownicy czekają przy śniadaniu długie kwadranse, a nieraz nawet godziny, żeby napić się mleka lub kawy. Naturalnie jest to doskonała okazja dla leniuchów i nierobów, którzy zamiast przy warsztacie, przebywają jak tylko mogą najdłużej, w stołówce pod pozorem, że czekają na kubki. Skoro ta sprawa nie interesuje kierownika stołówki, to może zainteresuje się nią dyrekcja zakładu, bo strata roboczo-godzin pracowników, którzy czekają na śniadanie, jest na pewno większa od kosztu zakupienia kubków dla stołówki.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

nie ulega wątpliwości że mleka było pod dostatkiem a brak kubków stał się główną przyczyną bumelowania na stołówce nierobów. Właściwy organ PZPR (partyjny dziennik regionalny) zasygnalizował potrzebę zakupienia dodatkowych kubków w celu zaspokojenia wszystkich potrzeb pracowniczych w wyznaczonym na posiłki czasie. Brak kubków był namacalnym dowodem na konieczność rozwiązania problemu ugaszenia pragnienia po energetycznych posiłkach w Zakładach im. Wielkiego Proletariatu i likwidacji rozleniwienia nadmiernie pasionych pracowników
srell (2005.11.22)

info

0  
  0