Nuda

2
02.12.2008
Spotkałem dziś Tadka, który w towarzystwie Wacka i Jurka stał przed kioskiem i sączył już trzeci kufel piwa, informował Dziennik Bałtycki z 2 grudnia 1958 r.
Spytałem, czy doprawdy sprawia mu przyjemność tego rodzaju „rozrywka”. - A co mam robić? – odpowiedział. – Przychodzę z pracy o drugiej, zjadam obiad w hotelu, przejrzę gazety i… urywam się na ulicę. Bo co robić całymi wieczorami? - A świetlica, a kino, teatr, kluby, odczyty i inne ośrodki kultury, nie interesują cię? – spytałem. - Owszem, lubię to wszystko, ale nie na wszystko wystarcza. Do kina często wpadam, do teatru rzadziej, a w świetlicy puchy, brak rozrywek. Do NOT-u nie pójdę, bo nie umiałbym się tam zachować. W klubie fabrycznym też towarzystwo nie dla mnie, bo i tam oprócz kiepskich potańcówek nic ciekawego nie ma.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

No masz rację Olaf nuda nic tylko się uchlać. .. Ech życie.
(2008.12.03)

info

0  
  0
Problemy te same co 50 lat temu :-( Idę o zakład, że za 50 lat będą "ciągle żywe".
pesymek (2008.12.06)

info

0  
  0