Nowodworscy poczciarze to dzielni ludzie

3
21.11.2006
Okazuje się, że mimo fatalnych dróg prowadzących do PGR-ów i dużych odległości poczta dociera tam regularnie, informował Dziennik Bałtycki z 21 listopada 1956 r.
Redakcja nasza otrzymała miły list od dyrektora zespołu PGR Nowy Dwór Gdański. Dlatego miły, że przeważnie czytelnicy w swych listach skarżą się na jakieś braki, podczas gdy tym razem chodzi o podziękowanie dla Naczelnika Powiatowego Zarządu Łączności w Nowym Dworze Gdańskim i listonoszy doręczających przesyłki do okolicznych PGR-ów. Otóż okazuje się, że mimo fatalnych dróg prowadzących do tych PGR-ów i dużych odległości poczta dociera tam regularnie, co jest tym bardziej godne pochwały, że stanowi ogromny postęp w porównaniu do ubiegłych lat i że w gospodarstwach tych pracują od wczesnej wiosny ekipy społeczne i żołnierze, którym bardzo zależy na codziennym otrzymywaniu przesyłek pocztowych. Wraz z dyrekcją zespołu PGR redakcja również wyraża pełne uznanie dla dzielnych nowodworskich poczciarzy.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

A teraz strajkowac im sie zachcialo!
oleuixrtgiob (2006.11.21)

info

0  
  0
Znam ten teren z lat 50tych. Pracowałem w powiecie. Kilka dni w tygodniu musiałem pokonywać te drogi do rolników i PGRów. Najgorszy okres to była jesień i wiosna. Bez butów gumowych, człowiek się topił, samochód osobowy z szosy nawet nie próbował wjechać w drogę polną. Najlepszym środkiem lokomocji był jeszcze rower. Tak rozumiem pracę listonoszy i w dzisiejszych czasach, ta parca do przyjemnych nie należy.
Cimafiej (2006.11.22)

info

0  
  0
Poczciwi poczciarze, teraz niestety mamy zwykłych pocztowców
(2006.11.23)

info

0  
  0