Niedbalstwo

3
14.01.2004
Pomimo siedmiokrotnych monitów ze strony kierownika i pracowników Kolejowych Zakładów Gastronomicznych nikt nie zgłosił się po odbiór, informował Dziennik Bałtycki z 14 stycznia 1954 r.
W dniu 23 ub. m. w Kolejowych Zakładach Gastronomicznych w Elblągu padła świnia wagi 51 kg, o czym niezwłocznie zawiadomiono telefonicznie „Bakutil” w Starym Polu. Pomimo siedmiokrotnych monitów ze strony kierownika i pracowników KZG, „Bakutil” nikt nie zgłosił się po odbiór i w dniu 5 bm. świnię trzeba było zakopać, gdyż nie nadawała się już do wykorzystania w żadnej formie. Dopiero po komisyjnym zakopaniu świni przybyła furmanka ze Starego Pola, nie miała już jednak co zbierać. W ten sposób przez niedbalstwo „Bakutil” zmarnowało się wiele cennego surowca.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Olaf, Ty świnio! Takie rzeczy!!!
rwel (2004.01.14)

info

0  
  0
Co to za świnia o wadze 51 kg. Toć to wyrośnięty prosiak. I zagadka retoryczna: Dlaczego z ,,Bacutilu'' jechali aż tyle dni? Bo jechali FURMANKĄ. A jak się jeździ FURMANKĄ to wiemy z pewnego filmu. A z jakiego filmu? To już nie jest zagadka retoryczna :-). Czekam na odpowiedzi.
MARECKI (2004.01.14)

info

0  
  0
Wiele cennego surowca? Ktoś miałby to zjeść? Gdzie to zakopali, może chociaż ropy poszukam? Ale myśle, że jeszcze troszke za wcześnie:)
miś (2004.01.15)

info

0  
  0