Dziwnym zbiegiem okoliczności, ta maleńka kawiarenka stała się miejscem spotkań elbląskiej chuliganerii, która po wypiciu nie tylko małej czarnej - bardzo często załatwia pod oknami, wprost na ulicy, lub sąsiadującym placyku swoje porachunki osobiste. Naturalnie ku rozpaczy starszych i uciesze najmłodszych, kilkuletnich widzów. Wydaje się, że czas nieco bliżej zainteresować się "Kamerą". Straszy ona naprawdę.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter