Narty, łyżwy, sanki. Bałwany ze śniegu i wojna na śnieżne kule. To nic, że nosy czerwone, a ręce skostniałe. Używajmy, bo nie wiadomo, czy następna pani Zima będzie dla nas łaskawa. Co prawda słoneczko przygrzewa coraz bardziej, na górkach śnieg zaczyna topnieć, ale w zacienionych miejscach parku dość jeszcze białych, puszystych płatków. Należy więc wykorzystać ostatnie dni.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter