Fontanna na placu Słowiańskim

1
25.07.2014
Fontanna na placu Słowiańskim
Na placu Słowiańskim w Elblągu jest fontanna, na jej stopniach siedzi babcia i czeka. Ktoś obcy mógłby sądzić, że siedzi ona tam po prostu dlatego - tak jak to robią inni - by chwilę odpocząć. Ale tak nie jest. Babcia siedzi i czeka na... godzinę 18, by zamknąć odpływ wody do fontanny i iść do domu - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 25 lipca 1964 roku.
Słysze głosy oburzenia mieszkańców Elbląga, że fontannę zamyka się za wcześnie. Przecież teraz jeszcze o 22 jest widno, ludzie wieczorami wychodzą na spacery, by odetchnąć świeżym powietrzem i nacieszyć się pięknem swego miasta, którego ozdobą jest również tryskająca wodą fontanna.
   Na usprawiedliwienie babci trzeba tu dodać, że jest ona także człowiekiem pracy i ma "swoje godziny". Babcia zawsze przychodzi do pracy punktualnie o 10 i otwiera dopływ wody. Czasami czyni to nawet wcześniej, jak mi sama mówiła"... bo przychodzą proszę pana wycieczki, by zrobić na stopniach fontanny pamiątkowe zdjęcie, no to puszczam wodę nawet i o 9-tej".
   Trudno tu nie zapytać: kto administruje elbląską fontanną? Odpowiedź powinna brzmieć: Zarząd Zieleni Miejskiej w Elblągu. On też powinien pomyśleć o uczynieniu zadość życzeniu elblążan, to znaczy przesunąć czas zamknięcia dopływu wody do fontanny z godziny 18 na 22. Tę niezbyt przecież absorbującą czynność wykonywać może wieczorem za babcię nocny stróż.
   
.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Co Pani robi??? Olewam, lubię tę robotę.
Zmiennik (2014.07.26)

info

3  
  0