Figielki elbląskiej elektrowni

3
03.03.2005
Nigdy nie wiadomo, czy wieczorem będzie jasno na ulicy, czy ciemno, natomiast można się śmiało założyć o tabliczkę czekolady, że co parę dni będą świecić latarnie w biały dzień, informował Dziennik Bałtycki z 3 marca 1955 r.
Elektrownia elbląska lubi czasem pofiglować, ubóstwia zwłaszcza żarciki z latarniami. Nigdy nie wiadomo, czy wieczorem będzie jasno na ulicy, czy ciemno, natomiast można się śmiało założyć o tabliczkę czekolady, że co parę dni będą świecić latarnie w biały dzień. Uprzywilejowana jest pod tym względem ul. Pocztowa, na której natomiast wieczorem łatwo rozbić nos.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Znaczy wszystko po staremu.
vi (2005.03.03)

info

0  
  0
Ja bym sie o piwo założył :)) ale w tamtych czasach czekolada była na wagę złota...
Piwosz (2005.03.03)

info

0  
  0
Do piwosza. Czekolady było wtedy pod dostatkiem a figielki elektrowni nie wszystkim przeszkadzały. Było wiele ulic oświetlanych gazem. Było romantycznie jak szło się z chłopakiem z TM ulicą Długą/ Komeńskiego/. Niestety ty z pokolenia piwoszy i ćpunów tego nigdy nie zrozumiesz.
T Ekon...... (2005.03.03)

info

0  
  0