Wprawdzie boki jej koryta skuł lód, ale środek rzeki oparł się mrozowi. Najwięcej chyba żałują dzieci, że Dzikuska nie zamarzła. Miałaby wtedy przecież doskonałe lodowisko, a łyżwiarzy w Elblągu nie brak. Wartki bieg Dzikuski zatamował jednak poważnie śnieg, który osiadł na warstwach lodu.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter