Drzazga wraca z urlopu

2
14.10.2008
A więc jestem znowu w Elblągu. Przez długi okres wakacyjny odwiedziłem wiele miast, zetknąłem się z nowymi ludźmi, widziałem różne ciekawostki, informował Głos Elbląga z 14 październik 1958 r.
Dziś znowu rozpoczynam swoje wędrówki po mieście. Wysławiać z nich będę niesumienną pracę naszych „brakorobów”, pokazywać będę nieuprzejme zachowanie się kelnerów, ekspedientek i konduktorek tramwajowych, nieuczciwych sprzedawców. Brudy, śmieci, niechlujstwo… Ot, chociażby na początek. O mało sobie nie połamałem nóg, przechodząc przez mostek nad rzeczką ”Dzikuską”. Takiego mostu nie widziałem nigdzie w czasie swojej wędrówki. Nawet w Koziej Wólce. Oj, wstyd – ojcowie miasta! Widać, że tędy nie chodzicie. Ale ludzie chodzą.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

O proszę, dawniej też bywali aborygeni miejscowi :D
JASNOŚĆ (2008.10.14)

info

0  
  0
usterka ?
adam1212 (2008.10.17)

info

0  
  0