Pierwszym przełamaniem na większą skalę "lodów" elbląskiego budownictwa mieszkalnego były wieżowce na ul. Grunwaldzkiej. Witały one wjeżdżających od strony Gdańska jak pierwsze jaskółki odbudowującego się miasta. Fotografowano je z tego tytułu w różnych ujęciach i przy każdej okazji.
Lecz lata płyną. Dziś to już historia. Elbląg ruszył z martwego punktu i jakby chcąc nadrobić stracony czas, rozbudowuje się w w zdwojonym tempie. Aktualnie zagłębiem budowlanym Elbląga można nazwać rejon ulic Słonecznej i 12 Lutego. Wyrosło tu nowe i piękne osiedle i wznosi się nadal nowe bloki mieszkalne, które detronizują tamte pierwsze z ul. Grunwaldzkiej. Oczywiście nikogo przytoczona rewolucja pałacowa nie martwi. Przeciwnie, wraz z mieszkańcami Elbląga czekamy na nową dynastię, którą wprowadzą ulice miasta elbląscy budowniczowie.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter