Statystyki wykazywały, że w ub. latach 70 proc. uczniów przechodziło normalnie do następnych klas po rocznej nauce. Opóźnionych było więc sporo. Często też klasy, złożone z pierwszo- i drugorocznych uczniów były trudniejsze do prowadzenia. Dlatego tez przy wytypowanych szkołach uruchomiono obecnie ogółem 12 klas dla uczniów opóźnionych. W wypadkach koniecznych zastosowano przerzuty uczniów do pobliskiej szkoły, w której prowadzona jest taka klasa.
Innowacją jest to, że klasy te są liczebnie mniejsze, a posiadają najlepszych nauczycieli. Pierwsze miesiące pracy pedagogicznej wykazały już dobre wyniki nauczania. Wzrosła też dyscyplina szkolna. Słowem - wszyscy są zadowoleni z tego udanego eksperymentu.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter