Brak numeratorów

4
30.12.2004
Numeratory, nie nadają się do uderzeń dwukołowym młotkiem, są źle hartowane i rozpryskują się szybko na drobne kawałki, informował Dziennik Bałtycki z 30 grudnia 1954 r.
Już od przeszło roku dział stalownia w Zakładach Mechanicznych odczuwa brak numeratorów, które używane są do wybijania numerów modeli i wytopów na odlewach staliwnych i żeliwnych. Wprawdzie po wielu interwencjach dział narzędziowni przysłał numeratory, ale nie nadają się one do uderzeń dwukołowym młotkiem, są źle hartowane i rozpryskują się szybko na drobne kawałki. A trzeba wiedzieć, że od wyraźnej widoczności numeru na odległość uzależnione jest bezpomyłkowe pobieranie kart roboczych przez pracowników i bezpomyłkowa wysyłka do zakładów danego detalu. Powstaje więc pytanie: w jaki sposób z takimi wybrakowanymi numeratorami walczyć o lepszą jakość produkcji i obniżkę kosztów własnych?
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

nieeeeeeeee no umarlbym gdybym tego nie wiedział brawo Olaf z tfurczą prace.
Hesus (2004.12.30)

info

0  
  0
Jakie czasy takie problemy ...
Dinaeel (2004.12.30)

info

0  
  0
A co to jest ten "mlotek dwukolowy"?; raczej bardziej mi pasuje "dwukilowy"/tak sie mowilo dawniej, teraz pewno mlodzi nie wiedza co to "kilo" ale tez i nie wiedza ile to jest "kilo"/.
(2004.12.30)

info

0  
  0
Co za ignorant opracowywał ten artykuł. MŁOTEK DWUKILOWY OSIOŁKU . I wbij sobie to do główki młotkiem DUWTONOWYM
aDAM (2004.12.30)

info

0  
  0