Badania socjologiczne w Elblągu

2
26.08.2015
Badania socjologiczne w Elblągu
 Pierwsze Biennale Form Przestrzennych w Elblągu jest zjawiskiem unikalnym w naszym kraju, a olbrzymi entuzjazm społeczeństwa, zaangażowanie robotników w realizowanie form, a więc połączenie pracy twórczej i koncepcji artystycznej z pracą robotnika, wywołują żywe dyskusje - czytamy w Głosie Elbląga z 26 sierpnia 1965 roku.
Zresztą - jak twierdzą przybyli do Elbląga krytycy sztuki, dziennikarze najpoczytniejszych pism kulturalnych tak wielkie zaangażowanie mieszkańców w realizację sztuki jest również zjawiskiem rzadko spotykanym. To wszystko spowodowało zainteresowaniem się problemem, w jaki sposób współczesna plastyka i kultura wpływają na procesy związane z socjologią zżyciem się mieszkańców z miastem i jego otoczeniem, ich zaangażowaniem, zainteresowaniem kulturą i sztuką, wreszcie zmianą psychiki w następstwie spotykania się z zawiłymi i nie raz trudnymi procesami twórczości kulturalnej. Z takim nastawieniem i zamierzeniem - przeprowadzenie badan socjologicznych na ten temat, przybyła do Elbląga grupa socjologów warszawskich, która zwraca się do mieszkańców Elbląga z prośbą o udzielenie pomocy przy prowadzeniu tej trudnej i ciekawej z naukowego punktu widzenia pracy. Chodzi po prostu o odpowiedzenie na trzy pytania.
   
   1. Co sądzą o formach przestrzennych ustawionych w mieście?
   2. Czy chciałbym, aby formy zostały w mieście na stałe?
   3. Która forma najbardziej mi się podoba, względnie nie podoba?
   
   Odpowiedzi prosimy kierować na kartkach pocztowych pod adresem redakcji "Głosu Elbląga" ul. Mickiewicza 43. do końca bm.
   
   
***
   Artykuł zawiera oryginalną pisownię.
(jk)

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Przede wszystkim powinien zostac wykonany szlak po rzezbach w miescie z tablicami interaktywnymi - te tablice ktore umieszczono na trawniki powinny byc przeniesione na jakis postument.
(2015.08.26)

info

0  
  0
Pewnie, że to świetna inicjatywa była (i jest, bo formy przetrwały - super). Nawet była niedawno akcja odnawiania ich, ale chyba farby zabrakło, albo chęci;) Najładniejsza wg mnie forma przestrzenna, czyli Żubr vis a vis Poczty Głównej przy Pl. Słowiańskim jest jakiś nieswój, bo niedomalowany;) Porażką jest natomiast "to coś" nowoczesnego powyginanego przy ul. Hetmańskiej. Straszy tylko to paskudztwo. Psuje wizerunek miasta (centrum).
enka (2015.08.26)

info

1  
  0