A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Drodzy rowerzyści, od dziś gonię KAŻDEGO rowerzystę, którego spotkam na chodniku. A podziękować za to możecie sobie samym, a szczególnie temu idiocie, co to próbował mnie pouczać na chodniku wzdłuż Żeromskiego że idąc chodnikiem mam się oglądać czy nie nadjeżdża rowerzysta. Rozumiecie? Jakim trzeba być deb. ilem, żeby nie dosyć że jeździć rowerem po chodnikach, to jeszcze pouczać pieszych? Do tej pory jeszcze tolerowałem waszą nie zawsze bezpieczną obecność na chodnikach, ale za waszą butę i arogancję skończyło się pobłażanie.
rowerzysta ostatnio wpadl na mnie szlam z zakupow ul zeromskiego on skrecal z grunwaldzkiej w zeromskiego z takim impetem ze nie zdarzyl zachamowac tak mnie poturbowal ze juz od tygodnia nosze reke na temblaku on jak gdyby nigdy nic zaczal rower ogladac czy aby nie uszkodzil a mnie od glupich i slepych bab wyzwal i sobie odjechal to ja sie pytam gdzie ludzie maja chodzic moze srodkiem chodnika a dodam ze sama jestem rowerzystka i jezdze po ulicy chyba ze jest droga dla rowerow
Kiedyś obowiązywało takie coś jak karta rowerowa. Dziś każdy debil z dowodem osobistym może narażać innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo nieznajomością podstawowych zasad ruchu. Gdyby nie ograniczenie do baby na rowerze to bym miał ją pod kołami, wymyśliła sobie żeby skręcać w lewo bez żadnych sygnałów i z prawej krawędzi jezdni.
Oświetlenie rowerowe nie jest wymagane w dzień. Dziwne, a co jak zacznie padać deszcz ? widzialność ograniczona. w czasach kiedy po ulicach jeździło kilka aut, za brak dynama i sprawnego oświetlenia, o karcie rowerowej nie wspomnę, władza wykręcał wentyle i wyrzucał w pole. Jazda obok siebie dopuszczalna jeżeli nie stwarza to utrudnienia-paranoja -kto ma oceniać ? Rowerzysta zawsze jest utrudnieniem, ale według niego wszystko jest OK. Kiedyś było, jeżeli drogą nie nadjeżdża pojazd, bez względu z którego kierunku. Większość rowerzystów nie ma bladego pojęcia o przepisach, im się wydaje że wystarczy odróżnić zielone od czerwonego
@Marcepanka - Skoro nie masz prawa jeździć po chodniku jeśli nie ma tam ścieżki rowerowej to jakim prawem wymuszasz coś co Ci się nie należy ?? Chodnik jest dla pieszych !! Umiemy czytać ze zrozumieniem??
Najlepiej jak na zakazie poruszania się dla rowerów jedzie taki delikwent, np droga na bielanach, bo on ma rower za kilka, kilkanascie tysiecy to mu wszystko wolno, za takie łamanie z premedytacja przepisów rower powinien być konfiskowany :/ a jak jeżdżą dla przyjemności i im ścieżka brukowa nie jest wygodna, niech jadą gdzieś indziej.
Najlepiej wtedy jechać zgodnie z przepisami, 10km/h za delikwentem, długość roweru za nim, niech się stresuje, przecież nie złamiemy prawa i nie będziemy jeździć po ciągłej, a jak wpadnie w stres po kilkuset metrach i wpadnie w rów, cóż, umyślnie jedzie wbrew przepisom więc sam do siebie tylko może miec pretensje. Należy wtedy wezwać policje o spowodowanie wypadku drogowego;)
Najlepiej jedzcie wszyscy do Holandii i nauczycie się symbiozy rowerzysta i kierowca pojazdu !!! Trochę więcej tolerancji dla cyklistów !!!
symbioza symbiozą ale obydwie strony powinny stosować się do przepisów, a rowerzyści często tego nie robią :)
@tt - Chyba częściej kierowcy pojazdów nie stosują się do przepisów jak rowerzyści! Tego akurat jestem pewien !!!
Podkom. Wojciech Skrobotun zastępcę naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Elblągu - jak miałbym go ocenić to wystawiłbym mu ocenę tylko dostateczną, ze względu niedostateczną reakcję na zgłoszenia oraz nie jest osobą zbyt sympatyczną dla obywatela.