A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
a gdzie jest serwer na który wrzucacie wasze komentarze do artykułu, czy aby na pewno w Elblągu ? Jacy jesteście zacofani, 19-to wieczne prosiaki co to muszą mieć swój chlewik w zasięgu wzroku.
Woda to jest żywioł, błędów nigdy nie wybacza. Ludzie myślą że jak kupia sobie jacht to są panami świata, a potem takie efekty. BTW - Kapitan to jest na statkach, kierownik w firmie, a ten Pan który nim dowodził to co najwyżej sternik lub szyper.
@sanczo - Jeden kupuje jacht, inny drogie autko albo coś innego a jeszcze inny nie kupuje nic bo nie ma za co i doprowadza go to do frustracji;) mam piękny jacht i nikt mi go nie dał tylko ciężko na niego zapracowałem za granicą a honorowe tytułowanie kapitanem tego, który dowodzi jednostką wymyślono wcześniej niż patenty kapitańskie;) czyż Robert Lewandowski nie jest też kapitanem. .. .. reprezentacji ?
wieczorem twój domowy kapitan czyli małżonka da ci kolację. .. .a potem marynarz z kapitanem ?
Co dziś się działo po deszczu to dramat. Drogi powiatowe zalane!!!!! Woda nie spływa bo pobocza wysokie!!!!! Ludzie co tu się dzieje????? A oni jakieś nagrody sobie przyznają??
Ze zdjęcia wyglada jak czarterowy jacht jednej z firm czarterowych na Zalewie. Czyli pewnie czarterowy z Jezior przyjechali. Niestety zalew to nie jezioro. Współczuje, ale to jest totalny brak rozsądku. Jak można wsadzić nogę w kręcąca się śrubę od silnika ?
To to samo
Kierownik statku to takie ogólne określenie osoby dowodzącej daną jednostką pływającą. Takie nazewnictwo zawarte jest w przepisach, nie ma tam słowa "kapitan", które używane jest potocznie w rozumieniu dowodzącego statkiem czy jachtem. W przypadku jachtów śródlądowych przyjęło się najczęściej używać słowa sternik, pozostawiając określenie kapitan dla jachtów morskich.
Odnośnie wypadku - oceniamy a nie wiemy, w jakich okolicznościach doszło do wypadku. Zranienie mogło niekoniecznie być spowodowane pracą śruby jachtowego silnika. Jeśli jacht/śruba/silnik zaplątał się w sieci, to silnik zapewne sam zgasł, został wyłączony albo ew. pracował "na luzie". Być może kapitan jachtu zranił się narzędziem, którym próbował przecinać sieci, którym uderzył się np. pod wpływem niespodziewanej fali? To tylko przykład, jak mogła wyglądać sytuacja, wszelkie spekulacje są krzywdzące dla dowodzącego jachtem i załogi.
Pozdrowienia, Piotr
Marcelina! Jak do tej pory to ja idiotom nieodpowiedzialnym od 3 dekad ratuje skórę!
Polacy zacznijcie oglądać tv internetowa IPP idź pod prąd!!!!! Codziennie na yt o 13.00