A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@Pyra - A gdzie ty mieszkasz internauto, na Księżycu? Połowa terenu obecnego Elbląga to były kiedyś nieużytki, lasy, pastwiska etc. Ale to nie znaczy, że tacy rolnicy (może faktycznie: - jak ty) mogą być bezkarni. A co ty konkretnie zrobiłeś dla dobra zwierząt, prócz 'kłapania ozorem' po klawiaturze?!
A łania leżała dalej już martwa (?)
Lasy i pastwiska które były, to nie były nieużytki. A te areały pod oziminę - za dotacje unijne to czyje? Rozumiem też ze na takich "plantacjach" potrzebne są ręce do pracy których brak. A oprysków aż tyle żeby na interesie nie stracić? (co już zostało zauważone)
czy rzepak pryska się zimą?? mieszkam na wsi i nie widziałam, żeby zimą ktoś pryskał rzepak czy inne zboża. Proszę mi wytłumaczcie może jakiś idiota robi to specjalnie, bo pierwsze słyszę żeby zimą pryskać rzepak, na wiosnę owszem ale zimą??
Ci rolnicy trują nas od wielu lat i nikt nic w tej sprawie nie robi !!!!! Może otworzycie w końcu w tych urzędach oczy i zaczniecie coś w tym temacie robić !!!!! Trujące Smogi, trujące rośliny na polach, zatruta zwierzyna, no i oczywiście zatruci lub podtruwani powoli ludzie. .. tragedia!!!
Mnie puszczanie psa luzem wkurza jak nie wiem. Wiem ze moj pies jest agresywny do duzych psow. Notoryczne sytuacje mam gdy ide ze swoim na spacer i podbiega do nas jakis duzy pies spuszczony ze smyczy i zaczyna sie jadka, a pozniej wlasciciel biegnie i odciaga swojego. .. Mojego puszczam tylko w miejscach gdzie mam pewnosc ze na 90% nikogo nie bedzie i po drugie z kagancem zeby na w razie co niczego komus nie zrobil. Jak chcesz zeby pies chodzil luzem to zaloz mu chociaz kaganiec. ..
W Polandi obowiązują przepisy nakazujące wyprowadzać psy na smyczy i w kagańcu ale jak to w Polandii jest to martwy przepis bo nikt go nie przestrzega i co najważniejsze nikt go nie egzekwuje.
Brawo dla wrażliwych ludzi, zwierzę czuje ból tak samo jak człowiek.
Ale ty głupi jesteś. Zawistna i zazdrosna świ...
@nierozumiem - Nie udawaj, że nie rozumiesz. Nie chodzi o porę oprysków, tylko o rodzaj i stężenie środków ochrony roślin czy pestycydów, które kumulują się w roślinach. A część rolników prawdopodobnie stosuje niedozwolone środki i zwiększa dawki. Potem w takim rzepaku nie ma ani jednego chwastu, za to nam odkladają się w organizmach m. in. związki rakotwórcze.