Zawsze jest coś wyżej...

53
26.11.2016
Zawsze jest coś wyżej...
fot. Michał Skroboszewski
Od szeÅ›ciu lat biega niemal każdego dnia, niezależnie od pogody. Marzy, jak każdy sportowiec, o olimpiadzie, ale wie, że do tego jeszcze daleka droga. Jest jednak uparty oraz konsekwentny. Wie, że jego czas nadejdzie i mocno wierzy w to, że znajdzie siÄ™ ktoÅ›, kto wesprze go w jego ogromnej pasji. Jak tÅ‚umaczy 19 – letni Marcin Spustek, wychowanek MKS Truso oraz najszybszy elblążanin podczas dwóch ostatnich edycji Biegu NiepodlegÅ‚oÅ›ci, jeÅ›li zabraknie finansowego wsparcia marzenia o dalszej karierze zawodnika szybko siÄ™ skoÅ„czÄ….
- Jakie to uczucie – być najszybszym elblążaninem i to drugi raz z rzÄ™du?
   - Marcin Spustek: To ogromna satysfakcja, wygrać u siebie. Każda chwila, którÄ… poÅ›wiÄ™ciÅ‚em na trening daÅ‚a efekty w postaci tego wyniku.
   
   - A masz dopiero 19 lat!
   - KtoÅ› powiedziaÅ‚by, że "aż" 19 lat. W tym roku koÅ„czÄ™ wiek juniora, zaczynam okres mÅ‚odzieżowca i jest to przygotowanie do biegania seniorskiego. Wydaje mi siÄ™, że dawno nie byÅ‚o w ElblÄ…gu takiego biegacza, który dotrwaÅ‚by do tego momentu, a u mojego trenera [CzesÅ‚awa Nagy – red.] to chyba dopiero trzeci zawodnik. WczeÅ›niej w grupie treningowej byÅ‚o wiele osób, tak naprawdÄ™ zostaÅ‚y tylko dwie osoby w moim wieku, sÄ… też mÅ‚odsi, którzy dopiero dochodzÄ…. Mam nadziejÄ™, że razem z trenerem popracujemy jeszcze kilka lat, na razie nie zamierzam zmieniać klubu.
   
   - A wiÄ™c od ilu lat biegasz? I na jakie dystanse?
   - RozpoczÄ…Å‚em szósty rok treningów. Stawiam na dÅ‚ugie dystanse, w tym sezonie jest to dziesięć kilometrów, w poprzednich latach biegaÅ‚em od trzech do piÄ™ciu kilometrów. Dalszym etapem bÄ™dÄ… dÅ‚uższe biegi na ulicy, a także półmaratony i maratony, ale do tego dÅ‚uga druga.
   
   - Jak bardzo dÅ‚uga?
   - Å»eby biegać te dystanse na poziomie, który bÄ™dzie mnie satysfakcjonowaÅ‚ muszÄ™, wbrew pozorom, nabrać szybkoÅ›ci na krótszych odcinkach. Niektórzy kojarzÄ… jÄ… to tak, że jest ona potrzebna na mniejszych odlegÅ‚oÅ›ciach, na przykÅ‚ad stu metrów, ale dla maratoÅ„czyka pięć kilometrów to dystans, który przebiega siÄ™ bardzo szybko. Dlatego trzeba mierzyć siÅ‚y na zamiary, wiadomo, że maraton nie jest najÅ‚atwiejszy.
   
   - PamiÄ™tasz ten moment, w którym zdecydowaÅ‚eÅ›, że bÄ™dziesz biegaÅ‚ wyczynowo?

   - WÅ‚aÅ›ciwie od poczÄ…tku wiedziaÅ‚em, że nie bÄ™dzie mnie satysfakcjonowaÅ‚o bieganie tylko dla biegania. Im dÅ‚użej trenowaÅ‚em, tym bardziej byÅ‚em zmotywowany, żeby iść wyżej i wyżej. Każdy sezon byÅ‚ trudny, zdarzaÅ‚y siÄ™ kontuzje, choroby i chwile zwÄ…tpienia, ale jakoÅ› przetrwaÅ‚em. Jeszcze mi siÄ™ to nie znudziÅ‚o, mimo nieudanych Mistrzostwach Polski, na których zajÄ…Å‚em 12 miejsce na dystansie piÄ™ciu kilometrów.
   
   - Ale to chyba dobry wynik? Być dwunastym, najszybszym czÅ‚owiekiem w kraju...
   - U nas jest tak, że aby pojechać na Mistrzostwa Polski najpierw trzeba zrobić wynik. Jest tu bardzo wÄ…skie sito selekcji. Dlatego w ElblÄ…gu nie ma zbyt wielu lekkoatletów, bo trudno osiÄ…gnąć to minimum na danym dystansie, które pozwoli pojechać na mistrzostwa. A co dopiero walczyć o medale, gdzie na pięć kilometrów startowaÅ‚o 30 najlepszych osób w Polsce. Na PrzeÅ‚ajowych Mistrzostwach Polski byÅ‚em szesnasty, a startowaÅ‚o tam ponad 100 osób. Nie satysfakcjonuje mnie to jednak. Jak siÄ™ jest ambitnym to jest tak, że zawsze jest coÅ› wyżej.
   
   - Które zawody zapadÅ‚y Ci w pamiÄ™ci szczególnie? Które sÄ… dla Ciebie ważne?

   - W ubiegÅ‚ym roku wygraÅ‚em Bieg NiepodlegÅ‚oÅ›ci [w tym roku Marcin zajÄ…Å‚ drugie miejsce, ale i tak byÅ‚ najszybszym elblążaninem – red.] i to byÅ‚ dla mnie duży impuls do dziaÅ‚ania. I tak siÄ™ to potoczyÅ‚o, że skÅ‚oniÅ‚em siÄ™ w stronÄ™ biegów ulicznych. Pomaga mi to poprawić mojÄ… sytuacjÄ™ materialnÄ….
   
   - A propos spraw materialnych. Bieganie uchodzi powszechnie za tani sport, ale jak to wyglÄ…da w przypadku zawodowca? O jakich kosztach mowa?
   - JeÅ›li chce siÄ™ być lepszym biegaczem i osiÄ…gać coraz lepsze wyniki caÅ‚y czas trzeba podnosić poprzeczkÄ™. Ponadto, tak jak wspominaÅ‚em, ciężko przejść przez sito kwalifikacji, dlatego trzeba mocno trenować. A jeÅ›li chce siÄ™ to robić – trzeba mieć wsparcie. ZaczÄ…Å‚em taki okres w życiu, gdzie do wszystkiego muszÄ™ dopÅ‚acać, bo nie jestem objÄ™ty żadnym szkoleniem i nie dostajÄ™ żadnego stypendium. JeÅ›li starczy mi funduszy, żeby móc siÄ™ dalej rozwijać, to bÄ™dÄ™ trenowaÅ‚. A jeÅ›li nie – bÄ™dÄ™ musiaÅ‚ wybierać: albo praca, albo bieganie. OpÅ‚aty startowe sÄ… wzglÄ™dnie niskie, ale trzeba inwestować w dobry sprzÄ™t, czyli w ubrania oraz w buty, które muszÄ… być odpowiednio amortyzowane. Przy dystansie ponad 100 kilometrów tygodniowo trzeba je zmieniać co trzy, cztery miesiÄ…ce, a ich koszt waha siÄ™ miÄ™dzy 300 a 400 zÅ‚. Do tego dochodzÄ… skarpetki, spodnie do biegania, koszulki, kurtka i musi być tego dużo, bo jak siÄ™ ma dwa treningi dziennie to trzeba mieć co zmieniać. Ważna jest również suplementacja, bo nawet jeÅ›li ktoÅ› dobrze siÄ™ odżywia i patrzy na to, co je, to i tak bÄ™dzie mu brakowaÅ‚o mikro- i makroelementów. Dla porównania moi rywale, z którymi walczÄ™ na Mistrzostwach Polski, jeżdżą na jeden obóz miesiÄ™cznie. Koszt obozu waha siÄ™ od 1000 do 1200 zÅ‚. Ja pojadÄ™ na jeden obóz zimowy i to bÄ™dzie wszystko w tym roku. Mam nadziejÄ™, że ktoÅ› bÄ™dzie chciaÅ‚ mnie wesprzeć, bo wydaje mi siÄ™, że warto, by ElblÄ…g miaÅ‚ siÄ™ czym poszczycić w tej dziedzinie.
   
   - Rozumiem, że klub nie ma funduszy, by pomóc...
   - Jest dużo sekcji, wiÄ™c z miasta nie dostajemy zbyt wielu pieniÄ™dzy, a poza tym w ElblÄ…gu inwestuje siÄ™ w piÅ‚kÄ™ nożnÄ… i w piÅ‚kÄ™ rÄ™cznÄ…. Nie można jednak zapominać o innych dyscyplinach, bo jeÅ›li mÅ‚odzi ludzie nie bÄ™dÄ… mieli perspektyw, to nie bÄ™dÄ… garnąć siÄ™ do sportu. Wiem to po sobie, wielu moich znajomych, którzy zaczynali treningi razem ze mnÄ…, już nie trenuje. Nawet jeÅ›li mieli wiÄ™kszy talent rezygnowali, bo wiedzieli, że bÄ™dzie im ciężko podoÅ‚ać finansowo. Jestem bardzo wdziÄ™czny trenerowi, bo jak czasami brakowaÅ‚o mi pieniÄ™dzy, to potrafiÅ‚ je wyciÄ…gnąć dosÅ‚ownie "z podziemi", żebym mógÅ‚ pojechać na obóz. Jest ciężko, nie ma co ukrywać.
   
   - Jak wyglÄ…da tygodniowy rozkÅ‚ad treningów? Zawodowy biegacz trenuje caÅ‚y rok?

   - Sezon lekkoatlety – biegacza jest dÅ‚ugi, trwa od stycznia do grudnia. Jest podzielony na okres przygotowawczy, startowy oraz okres roztrenowania. Jak zaczynaÅ‚em to biegaÅ‚em pięć razy w tygodniu na dystansie od piÄ™ciu do oÅ›miu kilometrów. Teraz jest to od 100 do 120 kilometrów tygodniowo, do tego raz w tygodniu mamy trening sprawnoÅ›ci na sali. JeÅ›li chce siÄ™ biegać na dobrym poziomie to trzeba tak pracować, w szczególnoÅ›ci w miesiÄ…cach zimowych. Z reguÅ‚y trenujÄ™ sam, już siÄ™ przyzwyczaiÅ‚em do tego, że moim partnerem treningowym sÄ… sÅ‚uchawki i muzyka.
Zawsze jest coś wyżej...
Marcin podczas tegorocznego Biegu Niepodległości (fot. arch. Michał Kuna)

   - No dobrze, ale jak siÄ™ zmotywować do tak regularnego biegania? Pogoda niespecjalnie zachÄ™ca do wychodzenia z domu. Jaki jest Twój sposób na to, żeby chciaÅ‚o siÄ™ chcieć?
   - CzÄ™sto rozmawiam z trenerem, który mnie motywuje. Czasami wystarczy fakt, że jeÅ›li nie pójdÄ™ i nie zrobiÄ™ treningu i zacznÄ™ sobie odpuszczać, to siÄ™ to odbije na formie. Trzeba być systematycznym i mieć wszystko poukÅ‚adane. W ubiegÅ‚ym roku byÅ‚o o tyle dobrze, że trenowaÅ‚ ze mnÄ… kolega, wiÄ™c byÅ‚ element rywalizacji. Poza tym zawsze lepiej mÄ™czyć siÄ™ z kimÅ› niż samemu (Å›miech).
   
   - DomyÅ›lam siÄ™, że dieta też siÄ™ liczy, wiÄ™c na hamburgera z kolegÄ… raczej nie pójdziesz?
   - No nie (Å›miech)... Choć przyznam, że lubiÄ™ takie rzeczy, wiÄ™c ewentualnie po sezonie. Poza tym wiadomo, że jeÅ›li zjem coÅ› takiego raz, to nic siÄ™ nie stanie, ale chodzi o to, żeby nie byÅ‚a to norma. Z takiego "Å›mieciowego" jedzenia trudno czerpać energiÄ™. Dieta biegacza opiera siÄ™ w dużej mierze na wÄ™glowodanach, czyli na kaszach, makaronach, ziemniaki też sÄ… obecne, ale tylko raz w tygodniu, a jeÅ›li miÄ™so, to biaÅ‚e, chude, musi być lekkostrawnie i energetycznie. Karkóweczki i kieÅ‚baski nie wchodzÄ… w grÄ™.
   
   - Ulubiona trasa?

   - Mówi siÄ™, że Szklarska PorÄ™ba to kolebka polskiego biegania. Jest tam taka trasa, nad Reglami, która jest idealna do biegania. W górach robi siÄ™ na przykÅ‚ad wycieczki biegowe, które pomagajÄ… wyrobić wytrzymaÅ‚ość, co przydaje siÄ™ na przykÅ‚ad do podbiegania pod górki.
   
   - Z tego, co mówisz wyÅ‚ania siÄ™ obraz dyscypliny trudnej, wymagajÄ…cej momentami ekstremalnej siÅ‚y woli. Czemu wiÄ™c jÄ… lubisz?

   - To trudne pytanie... Chyba po prostu dlatego, że daje mi to satysfakcjÄ™. Z bieganiem jest tak, że jak zje siÄ™ Å‚yżeczkÄ™, czyli zrobi siÄ™ dobry wynik , zajmie dobre miejsce, to czÅ‚owiek chce wiÄ™cej.
   
   - Masz biegowego idola?
   
- Tak, to Mo Farah, który reprezentuje Wielką Brytanię. Kiedyś dostałem jego autobiografię i przeczytałem ją jednym tchem.
   
   - A co poza bieganiem? Jak to pogodzić na przykÅ‚ad z naukÄ…?
   - StudiujÄ™ zaocznie fizjoterapiÄ™ w ElblÄ…gu, bo trzeba mieć plan B. Po karierze sportowej z czegoÅ› trzeba żyć. Jak siÄ™ jest na szczycie to jest bardzo fajnie, ale jak przychodzÄ… kontuzje i nie można zdobywać kolejnych miejsc, to już niewielu pamiÄ™ta o takich osobach... Po tych piÄ™ciu latach treningów jestem nauczony, że jeÅ›li mam jakieÅ› zaliczenie albo egzamin, to wiem, że bÄ™dÄ™ na niego przygotowany. WyniosÅ‚em to z czasów szkoÅ‚y Å›redniej. WychodziÅ‚em rano do szkoÅ‚y, wracaÅ‚em, robiÅ‚em trening, a ok. godz. 19 zaczynaÅ‚em naukÄ™.
   
   - Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na rozrywkÄ™?
   - Czasami uda siÄ™ gdzieÅ› wyjść, ale grafik jest tak napiÄ™ty, że czasami nie mam czasu zjeść, a co dopiero rozrywka...
   
   - KiedyÅ› znajomy, który sam jest trenerem, powiedziaÅ‚ mi, że dobry szkoleniowiec to taki, który potrafi zganić, ale i odpuÅ›cić zawodnikowi, zabrać go na pizzÄ™. Kim dla Ciebie jest trener?
   - Mam trudny charakter, zawsze mam swoje zdanie i dążę do tego, by je wyrazić, wiÄ™c czasami sprzeczamy siÄ™ z trenerem, ale to jedna z ważniejszych osób w moim życiu. Zawsze wpajaÅ‚ nam, że najpierw jest szkoÅ‚a, a potem trening. Jest życzliwy, serdeczny i wie o życiu wiele, czasami padajÄ… z jego strony gorzkie sÅ‚owa, ale tak bywa, nie zawsze jest kolorowo. Jego praca nade mnÄ…, jako zawodnikiem oraz mój upór dajÄ… efekty. Jestem mu za to ogromnie wdziÄ™czny.
rozmawiała Marta Wiloch

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Basen jest, stadion dla kopaczy jest, wyniki w la są, orlik lekkoatletyczny jest(SP15), teraz czas na stadion la pełnowymiarowy. Kiedyś widziałem zestawienie i Elbląg jest podajże drugim największym miastem w Polsce bez 400-metrowej bieżni.
Blackk (2016.11.26)

info

16  
  0
co za żal, do. urwy nędzy, co za społeczeństwo. prosić o wsparcie bo ma się marzenia i spełnią się tylko jeśli ktoś pomoże. ja rozumiem, że komuś brakuje na jedzenie, ciepłe ciuch itp ale to? chłopak 19 lat i już prosi o wsparcie żeby mógł sobie pojechać na obóz. no. urwa śmieć się czy płakać. ale to nic, zaraz się znajdą tacy którzy będą wspierać wybitnego biegacza z talentem poniżej przeciętnej wśród biegaczy.
Ja poszedłem do pracy, żeby mieć pieniądze na spełnianie marzeń. Nigdy nie żebrałem. Bieganie to jedno z najtańszych hobby. Są ludzie, którzy kokosów nie zarabiają i potrafią jakoś sprawić sobie zbroje rycerskie, samochody sportowe, profesjonalne rowery szosowe, wycieczki po świecie. A tu zdrowy, dorosły chłop prosi o hajs na bieganie. Suplementacja? To pikuś w porównaniu z pieniędzmi, jakie niektórzy zostawiają w kulturystyce. Swoją drogą, skoro jest tak marnie, to może po prostu jest słaby? Bardzo dobrzy biegacze amatorzy są wstanie zarobić na swoją pasję samym bieganiem :)
Bieganie jest tanie, ale na poziomie amatorskim. Co w tym złego, że chłopak chciałby się rozwijać? Co w tym złego, że zdobył się na odwagę i prosi o wsparcie, żeby spełniać marzenia? I chyba nie doczytaliście - jeśli pójdzie do pracy nie będzie mógł biegać. I tak, w tym kraju trzeba przymierać głodem, żeby o coś prosić? Ludzie, puknijcie się w głowę. ..
Ailatan (2016.11.26)
@Ailatan - Mi i moim znajomym praca nie przeszkadza w uprawianiu sportu. Co on chce pracować 16 godzin dziennie?
dokładnie, to jest jakaś kpina. to nie jest promowanie sportu. wręcz przeciwnie, to szkodzenie jego wizerunkowi bo chłopak promuje produkt sporto-podobny. jeśli to jego pasja to na boso będzie biegał, a nie szukał pomocy. ludzie naprawdę potrzebujący nawet nie pomyślą o tym, żeby kogokolwiek prosić.
@Ailatan - jeśli są wyniki to niema problemu ze sponsorami. a tu się zaczyna od dupy strony. najlepszy elblążanin w lokalnych imprezach, wielki wyczyn. dla amatora tak, ale to nie jest amator, profesjonalnie trenuje i ma zachcianki. jeśli ktoś w niego zainwestuje to czy chłopak zwróci te zainwestowane pieniądze jeśli nie będzie osiągał dobrych wyników? przecież od tego to uzależnia. jeśli tak to ja mogę sponsorować, ale z zapisem o zwrot wraz z odsetkami z powodu braku wyników.
Zachcianki? Dobre buty, żeby sobie nie rozwalił kolan? Suplementy, by być jak najbardziej wydajnym? To są zachcianki? Serio? Słyszysz jak to brzmi współrozmówco?
Ailatan (2016.11.26)
Tak, ale uprawiasz go na poziomie zawodowym? Czy amatorskim? To jest ta różnica.
Ailatan (2016.11.26)
@Ailatan - z brakiem talentu mimo chęci trzeba się pogodzić, niech się zajmie tą fizjoterapią a biega dorywczy, na pewno lepiej na tym wyjdzie. a jeśli robi to zawodowo to nie powinien mieć problemu z utrzymaniem. są amatorzy, zawodowcy i są biegacze pośredni i on się do niech zalicza. za dobry na amatora za słaby na zawodowca. najlepsze buty same nie pobiegną.