A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Mój syn poszedł dziś z plecakiem wazacym 5,5 kg. Nic zbędnego w nim nie ma. A syn waży 23 kg. Masakra
Propozycja była nie noszenia książek i ćwiczeń do religii. Jednak katecheta się nie zgodził bo w dwóch salach na zmianę mają zajęcia. Brak słów
Kiedyś był podręcznik i zeszyt. Trzeba było siedzieć i pisać i przepisywać. Dzięki temu ćwiczyło się pisanie i ortografię. I takiego ciężaru nie było. Zeszyt ćwiczeń to pic na wodę. Niczego nie uczy, tylko rozleniwia i niszczy kręgosłup.
wszyscy tu narzekają. Przestańcie narzekać, tylko weźcie się do roboty w sprawie waszych dzieci. To, co pogadasz poleci w chmury, to, co zrobisz pomoże twoim dzieciom.