38
14.07.2016

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
może moj pomysl nie jest odkrywczy, ale gdyby urząd miasta nakazal / zachęcil, by kazda jemu podlegla placówka, ktora posiada ogrodzony teren, zaczynajac od żlobków, przedszkoli szkół, MPO, Zieleni Miejskiej, WPWiK, WPEC, ,Elektrocieplownia itp. przyjęły co najmniej jednego psa i kota z dnia na dzień ich liczba w Schronisku zmniejszyła się co najmniej o polowę. .W tak nowoczesnej firmie jak ALSTOM /GE na Stoczniowej między budynkami przechadzają się koty, mają budy i są stale dokarmiane i nikomu to nie przeszkadza. , Warto spróbować.
(2016.07.14)

info

15  
  2
Bardzo chamska opowiedz osoby która pisze ze strata wolontariuszy to "mała strata". Powinniście szanować każdą osobę która chce poświęcić swój czas aby pomóc przy opiece nad zwierzakami zupełnie za darmo. Zwierzaki są bezbronne i same o pomoc nie poproszą.
Jestem w stanie uwierzyć w atmosferę panującą w elbląskim schronisku, napisze jakie ja miałam doświadczenie z panią blondynką pracującą tam. Od dłuższego czasu nosiliśmy się z zamiarem adopcji psa, zdecydowaliśmy, że będzie to piesek ze schroniska. Nie miałam wcześniej doświadczenia w adpocji schroniskowej więc miałam nadzieję, że jadąc tam zostaną nam udzielone wszystkie niezbędne informacje i będziemy mogli porozmawiać w miłej atmosferze. Spotkał mnie natomiast zimny prysznic, strasznie nieprzyjemna kobieta, opryskliwa, odpowiadała od niechcenia na moje pytanie. Po jakimś czasie zrobiło mi się głupio, że w ogóle tam pojechałam bo poczułam się jak totalny intruz naruszający swoją wizytą schroniskowy ład. Powiedziano mi mi. n, że przed adopcją, psa nie mogę zabrać na spacer aby sprawdzić jak się zachowuje, psa nie można również wyjąć z klatki ponieważ inne będą zazdrosne. Zostawiłam tylko rzeczy, które przywiozłam ze sobą dla psiaków i już więcej nie odważyłam się odwiedzić elbląskiego schroniska. Dziś, od prawie 2 lat mamy w domu najukochańszą sunię na świecie, którą kochamy ponad życie, która jeździ z nami na każde wakacje, zjazdy rodzinne, którą cała familia traktuje jak członka rodziny. Znaleźliśmy w internecie ogłoszenie, że ktoś porzucił pieska w lesie i w ten sposób znalazła się u nas, ale równie dobrze, na jej miejscu mógłby być inny psiak z elbląskiego schroniska.
lotoss (2016.07.14)
Chciałabym również zaznaczyć, że jestem pewna, że pracują u Państwa osoby z ogromnym sercem dla zwierząt i ludzi, którzy wykonują heroiczną pracę na rzecz bezdomnych zwierzaków i chwała Wam za to! Ja niestety trafiłam na kogoś kto serca dla ludzi miał trochę mniej. Następnym razem, proszę wziąć pod uwagę, że swoją negatywną postawą można pozbawić zwierzaka szansy na kochający dom.
lotoss (2016.07.14)

info

7  
  0
Ale nikt wolontariusza nie moze zmusic, skoro musie juz znudzilo. .. Ja tez kiedys bylem wolontariuszem, tyle ze gdzie indziej i wiele osob rezygnowalo z egoizmu i rozczarowania, ze trzeba dac cos z siebie, wiec spoko. A w artykule jasno widac, ze fyrektorka schronu wolontariuszy lubi i chce nowych
(2016.07.14)

info

1  
  1
Dokładnie też się spotkałam z niemiłą blondynką w mniej więcej młodszą o rok. Jest jako wolontariusza wychwalana przez Panie lecz wolontariusz, który dopiero dołączył jest przez nią cały czas negowany. Nie dziwię się, że ludzie nie chcą psów ze schroniska przez właśnie takie wolontariuszki. Sami sobie dołki kopiecie.
xxxxxxxxxxxxxxxx (2016.07.14)

info

7  
  0
Bo wolontariat jest trudny. Tylko dla osob, ktore na pierwszym miejscu widza szczescie tych zwierzat. Na drugim zaÅ› wlasne;-)
(2016.07.14)

info

1  
  3
szukacie jeleni żeby za darmo wywalali gnój od kundli to same choroby i bakterie niech zarząd schroniska weźmie swoje dzieci jestescie idiotami czy szukacie idiot co wam odwala robotę za darmo
(2016.07.14)

info

3  
  4
Uważam, że pomysł z adopcją psów do placowek, i firm miejskich, czy panstwowych, gdzie są portierzy, stróże itp, to świetny pomysł. polecalabym jeszcze przygarniecie psiaków ze schroniska przez księży do swoich domów przy kościołach, da to dobry przyklad parafianom. i znacznie pomoże w rozwiązaniu problemu schroniskowych psów.
(2016.07.14)

info

5  
  1
Miłośnicy zwierząt, gdybyście mieli choć minimum inteligencji, to schronisko funkcjonowałoby jako hotel na wypadek np wczasów na Majorce. Was może uratować jedynie magistracki podatek od każdego czworonoga.
antypsiarz (2016.07.14)

info

3  
  0