A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Brawo Igor !
Rozumiem każde słowo w Twoim wywiadzie, Mój syn też gra w szachy, w drodze do tyt. Arcymistrza miał takie same priorytety. Siłą woli i ciężką pracą - właśnie ten tyt. osiągnął. (marzył o nim od dziecka). Jest tak samo ambitny, pracowity i konsekwentny jak Ty.
Z perspektywy czasu niczego nie żałuje, robi to co kocha. przy o0kazji startów zwiedza świat i nie przeszkadza mu to w studiowaniu na renomowanej uczelni.
w swoim dorobku juniorskim ma tyt. V-ce MEJ i MEŚ - czego i Tobie życzę.
Oczywiście, jak najbardziej miłość może doprowadzić do depresji i to bardzo łatwo. Ale pytanie było o rodziców, którym bardzo zależy na tym, żeby coś osiągnął, a nie miłości do szachów.
Każdy kochający rodzic chce aby jego dziecko cos w życiu osiągnęło. To jest tak oczywiste, ze nie rozumiem o czym tu rozprawiać. Twór z takim tytułem i wiedza może leżeć do góry kołami, wystarczy ze zagra w kilu turniejach dla kasy a nie dla rankingu, pouczy kilku juniorów i zarabia średnia krajowa. Szacun Igor idź do przodu do GM !!!!!
Gratki Igor!!! Zawsze grasz z pazurem i osiagasz coraz więcej. Nie raz bylam ograny przez Ciebie:-). Powidzenia życzę i grania na miare conajmniej Twojego trenera Roberta. Kempinskiego.