Kleszcze atakują nie tylko w lesie

22
19.04.2016
Kleszcze atakują nie tylko w lesie
Kleszcz mały czy duży - nic dobrego nie wróży (fot. wikipedia)
Lasy liściaste tak, ale zagrożenie czyha także w ogródkach przydomowych, działkowych, w parkach. Jego skala rośnie, gdy dobrze ma się populacja gryzoni, zającowatych, jeleniowatych, bo to żywiciele. Kleszcze, bo o nich mowa, są roznosicielami szeregu groźnych chorób. Narażenie mieszkańców Elbląga na boreliozę jest niezmiennie wysokie. - Tak było, jest i będzie, bo taki jest klimat i środowisko. Jedyne, co nam pozostaje to profilaktyka - mówi Marek Jarosz, szef Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.
Już od kilku lat sytuacja epidemiologiczna zakażeń krętkiem boreliozy w naszym rejonie nie ulega zmianie. Czynnik ją wywołujący „zadomowił” się na tym terenie, znajdując optymalne warunki do życia). Stan taki z pewnością będzie się utrzymywał do czasu wyprodukowania skutecznej szczepionki przeciw tej bakterii.
   Do okoliczności sprzyjających utrzymywaniu się tego stanu należą między innymi duże powierzchnie lasów liściastych, obszarów pokrytych roślinnością krzaczastą i trawiastą oraz nieużytków, obecność licznej populacji zarażonych kleszczy, a także równie licznej populacji małych i średnich ssaków polno-leśnych, będących żywicielami kleszczy.
   Do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu w 2015 roku zgłoszono 21 takich przypadków (w roku 2014 zgłoszono 17 przypadków potwierdzonej boreliozy). Charakterystyczny pierwotny objaw choroby – rumień wędrujący – był stwierdzany w 15 przypadkach. Pozostałe rozpoznano na podstawie badań serologicznych.
   - W związku z brakiem skutecznej szczepionki przeciw boreliozie, najskuteczniejszym sposobem ustrzeżenia się przed tą chorobą jest przestrzeganie określonych zasad profilaktyki, które corocznie są przekazywane przez sanepid - mówi Marek Jarosz, szef PSSE w Elblągu. - To zjawisko było, jest i będzie, bo sprzyja mu klimat i środowisko. Propagujemy zachowanie zdrowego rozsądku i przez to zmniejszanie ryzyka zachorowania. Robimy, co możemy, edukacja przede wszystkim. "Kleszcz mały czy duży - nic dobrego nie wróży" - to ogólnopolski program skierowany do szkół. Realizujemy go także podczas letniego wypoczynku dzieci i młodzieży - kończy Marek Jarosz.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
W nienawiści do kleszczy, tak zostałem wychowany!
kleszczowydestruktor (2016.04.19)

info

11  
  0
Na Modrzewinie kleszcza można złapac nawet z chodnika.
(2016.04.19)

info

7  
  0
Kiedys Amerykanie zrzucili stonke. Teraz Ruski zrzucili kleszcze. Niech PO razem z Nowoczesną i PSLem wezma sie za zbieranie tych robaczków. Do współpracy niech zaprosza tych z Brukseli i Strasburga
(2016.04.19)

info

9  
  7
Zakazali wypalania traw to mają wysyp kleszczy. Farmaceuci i konowały znowu zarobią.
Jagut (2016.04.19)

info

14  
  6
No pawewno troche byśmy je pod smażyli ale chyba nie rozwiązało by to problemu. Tego dziadostwa pełno w lesie a drzew szkoda.
(2016.04.19)

info

6  
  1
Zebrać młodzież ze Światowych dni młodzieży, wysłać na łąki i do lasów, niech każdy przyniesie 5 sztuk i po problemie! Dla dobra ogółu pewnie nie odmówią.
(2016.04.19)

info

9  
  6
a moze Powiatow Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu zamiast myslec nad szczepionka wymyslilby "szczepionke" ktora zaszczepil by las??? Przeciez w innych Panstwach lasy sa "kropione" z helikopterow i kleszczy nie ma ale w Polsce to wszystko jest doslownie wszystko!
zniesmaczonydsfghjkl (2016.04.19)

info

5  
  1
Kiedy pomyślę, że w naszym kraju uruchomiono Centrum Badań nad Kosmosem gdzie pracuje ok. 7OO naukowców nie mogę się powstrzymać od pytania - a dlaczego nie powołano Centrum Badań nad Kleszczami ? Pytanie jest tym bardziej uzasadnione, że mamy prawdziwą plagę tych roznosicieli poważnych chorób. Wiedzą o tym dobrze ci, co mieli wątpliwą przyjemność spotkać kleszcza na swojej drodze. Brak skutecznej szczepionki i często brak właściwej diagnozy lekarskiej jest sprawą na tyle poważną, że wymaga poważnego podejścia do problemu. Jedynie AM w Białymstoku podchodzi do tematu poważnie, prowadząc zajęcia z studentami i pochyla się z właściwą troską nad tematem kleszczy i boreliozy. Reszta uczelni czyni ruchy pozorowane, a od tego problem się sam nie rozwiąże i nie zniknie samoistnie, niczym rumień.
ck. (2016.04.19)

info

11  
  0
to wynik bez rozumnego zalesienia, więcej lasów ,więcej kleszczy, więcej boreliozy, obecnie spacer po lesie to na bank 5-10 kleszczy, szansa zarażenia 30%, nie diagnozowana borelioza u człowieka to faktycznie wyrok na powolną przemianę w warzywo,
desw (2016.04.19)

info

6  
  6
spacery z psem nawet na smyczy nic nie pomagają, psiaki i tak przynoszą kleszcze, masakra
i jeszcze (2016.04.19)