41
08.03.2016

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Rodzice nie róbcie tego, nie zabierajcie dziecku dzieciństwa
klo... (2016.03.08)

info

5  
  5
Nie poślę 6latka do szkoły. Później będą przedmioty bardziej abstrakcyjne jak matma, chemia fizyka, a do tego, to już rok różnicy w nauce dużo robi. Teraz fajnie bo 1-3,ale weźcie pod uwagę, dalszy rozwój dziecka. Teraz gotowe, a potem? Rok może bezstresowo siedzieć w przedszkolu, to niech siedzi. Bedzie miał jeszcze czas na naukę-aż do emerytury. Nie zabierajcie dziecku roku bezstresowej obserwacji świata!!!
(2016.03.08)

info

6  
  0
Jakie bezczynne i nierozwojowe?? O czym ty bredzisz kobieto? Nie zostawiam dziecka samego sobie w czterech scianach tylko w zerowce. Tam dziecko ma przygotowanie szkolne. Tzn. ze tez sie uczy i rozwija, nabywa nowe umiejetnosci tylko posrod znajomych dzieci i pod okiem pani ktora dobrze zna.
(2016.03.08)
Wez idz gdzies indziej narzucac swoj swiatopoglad. Kazdy rodzic ma swoj rozum i nie potrzebuje twojego. A poza tym nie pracowalas w przedszkolu, albo pracowalas ale nie jako nauczyciel. W kazdym razie nie masz wyksztalcenia pedagogicznego, bo bylabys z goła innego zdania.
(2016.03.08)
Być może ze to jest przyczyną. Jednak nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ze jedne dzieci są po prostu bardziej inteligentne, a inne mniej
(2016.03.08)
Połowę komentarzy pochodzi od nauczycieli bojących się o swoje stołki.
obyw. (2016.03.08)

info

7  
  4
Należy się solidnie zastanowić dlaczego nauczyciele tak mocno zachęcają /naciskają/ na rodziców ab 6 latki posłać do szkoły - bo jest ich za dużo do brania kasy!!!!! Najpierw należy sprawdzić czy szoła i nauczyciele są przygotowani do nauczania sześciolatków, następnie wszystkich którzy mają prawa emerytalne wysłać na emerytury a nie trzymać do śmierci bo to znajoma albo ciotka.
obyw. (2016.03.08)

info

6  
  3
Nie bardzo rozumiem dlaczego pozostawienie dziecka kolejny rok w przedszkolu byłoby blokowaniem jego rozwoju. Moją córkę chciałam zapisać do szkoły jako 6-latkę. Umiała pisać, czytać, liczyć, wydawało mi się, ze szkoda czasu na przedszkole. Emocjonalnie nie była jednak gotowa - bała się hałasu, przerażały ją nowe sytuacje, miejsca. Została w przedszkolu. Panie fantastyczne, mimo ówczesnego zakazu dzieci miały książki i uczyły się pisać, czytać, liczyć. Przy tym miały czas na zabawę. Po szkole był czas na zajęcia dodatkowe - basen, plastykę, łyżwy, czas dla rodziny i koleżanek. W szkole córka spędzała 9 h - oboje pracujemy więc niestety świetlica. Kto w szkole był to wie jaki jest tam hałas. Przychodzi zmęczona i ma tonę lekcji do odrobienia. Teraz jest w czwartej klasie i miewa po 4 sprawdziany w tygodniu. Mimo, że jest świetną uczennicą - uczy się nawet w weekendy. Ciekawość świata, którą miała w przedszkolu gdzieś się zapodziała. Nie ma siły i czasu na samodzielne poznawanie świata. Bo musi się uczyć. Coraz częściej powtarza, że nienawidzi szkoły.
mamanieprzekonana (2016.03.08)

info

8  
  0
Dla mnie ważniejszy jest rozwój emocjonalny dziecka a nie jakiś zasrany darmowy tablet.!!!
(2016.03.08)

info

6  
  0
To nie tylko nauczyciele, a głównie urzędasy bojący się o stołki i premie: ". .. powrót sześciolatków do przedszkoli wiąże się z mniejszą subwencję oświatową dla samorządów. Chodzi o około 1,6 miliarda złotych. Inne konsekwencje to spadek zatrudnienia w szkolnictwie, brak miejsc dla trzylatków w przedszkolach, „pusty” rocznik w szkołach i łączenie klas. "
OZCTW (2016.03.09)

info

3  
  1