A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Świetlica spełnia funkcję głównie opiekuńczą, edukacyjną szkoła tak myślę
sa ludzie dla których każdy grosz jest ważny i ja rozumiem, że musza posłać dziecko w wieku 6 lat do szkoły, no nie stac ich na ten rok dłużej w domu, dorabiaja do tej swojej biedy ideologie róznej masci, że tak lepiej, ze to służy dziecku itd, ale wyniki badań sa jednoiznaczne, kto ma troche oleju w głowie znajdzie w google
na jakie studia, pojedzie na zmywak!
najlepiej niech tam pozostanie do 18.roku życia
Kto ma trochę oleju w głowie, jeśli nie ma przeciwwskazań, posyła dziecko 6-letnie do szkoły. Już 3-latek potrafi obsłużyć telefon, tablet, ale jako 6-latek nie dorósł do szkoły. Rodzice szukają usprawiedliwienia dla swojego wygodnictwa. Wraz z pójsciem dziecka do szkoły zaczynają się też większe obowiązki rodzicielskie i tego wielu chce tego uniknąć. Później "biednego"pierwszoklasistę(obojetnie 6 czy 7-latka) zapisujemy na tańce, judo, dodatkowy język obcy(bo małe dzieci szybko sie uczą) i w taki oto sposób nasz maluch pracuje 35 godz. w tygodniu. Panie w szkole też nie popuszczą no i mamy zamknięte koło. Stoję w obronie świetlic szkolnych, wiele z nich pracuje wzorowo (np. SP 6). Dzieci maja bardzo różnorodne zajęcia, spotkania, wycieczki. Moim zdaniem jeśli dziecko jest samodzielne, ciekawe świata i obowiązkowe to powinno w wieku 6 lat zacząć naukę szkolną.
jak za dużo pedagogów to ich ZWOLNIĆ a nie biedne maluchy zmuszać na siłę do chodzenia do szkoły!
Klimuszko to przewidział mówił że z czasem będzie potrzebnych więcej szpitali psychiatrycznych. Dzieci mają przeładowany program dźwigają potwornie ciężkie plecaki i boją się chodzić do szkoły bo na okrągło jakieś sprawdziany. Zastanówmy się jaką przyszłość dla tych młodych istot tworzymy.
Czy dziecko potrafi nawiązać kontakt z dorosłymi spoza jego otoczenia?
Czy umie odpowiednio zareagować na polecenie słowne?
Czy potrafi sam zorganizować sobie zabawę?
Czy nawiązuje kontakt z innymi dziećmi?
Czy potrafi bawić się w grupie?
Czy wywiązuje się z powierzonych mu obowiązków?
Przecież dorosły ma z tym kłopoty. Że- na-da !!!
Tu chodzi tylko o ekonomizcne wskaźniki, brak protestów nauczycieli itp. brednie. Dziecko jest na samym końcu - taki mamy system. Tak samo - model PRUSKI edukacji, który wciąż mamy - to globalna porażka. Ten model został stworzony, kiedy potrzeba było mas ludzi do wykonywania prostych prac, kiedy rozkręciła się rewolucja przemysłowa. To skandal, że ten system jakośtam wciąż dycha w XXI wieku !!!!! U progu ery kosmicznej (!!!!!) - To jest po prostu PATOLOGIA i oddawanie dzieci na przerób na bioroboty, które nie muszą SAME myśleć !!!
Nie zabierajcie DZIECIOM dzieciństwa