26
31.12.2015

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
no cóż, nie wszyscy Amerykanie to głąby, tak jak nie wszyscy Holendrzy to pracusie i znają angielski :):) Ci którzy go oceniali coś tak o języku jednak wiedzieli :):):)
(2016.01.01)

info

3  
  2
mnie sporo nauczył, nie narzekam, ale tak jak ktoś napisał - ja się nauczyć chciałam. on mi jedynie w tym pomógł, a ja mu w tym nie przeszkadzałam;) poza tym może ktoś napisze coś o jego twórczości, a nie o tym jakim jest nauczycielem, bo to przecież o jego twórczości właśnie jest ten artykuł, a nie o tym, że zdobył nagrodę prezydenta dla najlepszego wykładowcy!!! piszcie na temat i nie opluwajcie ludzi, przecież sami też nie chcielibyście być opluci, prawda?
(2016.01.02)

info

11  
  1
Bo uczyć to się trzeba umić. Helaas pindakaas. Uwielbiałem jego cotygodniowe materiały przesyłane na maila. Aż się chciało uczyć.
niderlandofil (2016.01.02)
holenderski odpowiednik Lepera?
(2016.01.02)

info

1  
  5
A ja podziwiam Arco. Inni wyjezdzaja, a on przyjechal i ma 3jake dzieci! Tutaj. Brawo za obrotnosc i ze Ci chce po prostu, nie narzekarz jak 90% ludzi! (pisze na ty bo uczyles mnie anglieskiego i bylismy na "ty"). Oby wiecej takich przedsiebiorczych mieszkancow!
realista1 (2016.01.03)

info

5  
  1
Moze Wasze marne efekty wynikają z tego, że nie rozumiecie co mówi i nie potraficie się dostosować? Jeżeli ktoś ogarnia angielski w stopniu średnim lub wyższym i nie wyłącza się na zajęciach, to proszę mi zaufać, da radę wyciągnąć bardzo dużo z samych rozmów. Na poziom zajęć też nie narzekamy. Gdzie jest więc problem? Moim zdaniem nie w wykładowcy. Arco jest wymagający, bywa ostry, ale uczy bardzo dobrze. A co do artykułu - chętnie bym się zapoznała z jego twórczością :)
karolinkka (2016.01.04)

info

6  
  0
Miałem okazję poznać umiejętności pana Arko podczas wykładu holenderskiego artysty rzeźbiarza, Wykład prowadzony był w j. angielskim, a tłumaczony był z angielskiego na polski właśnie przez p. Arko. Połowy treści nie rozumiał, a jego polski przekład był obciachowy. A przecież obaj byli Holendrami więc byłoby prościej (choć pewnie z takim samym żenującym skutkiem z powodu nieznajomości j. polskiego) tłumaczyć z flamandzkiego, Kto to wymyślił ? Do tłumaczenia z j. angielskiego pan Arko się nie nadawał. Więc jako on uczy w PWSZ?
WaldemarCichoń (2016.01.04)

info

0  
  4
Bardzo dobry wykładowca :) Potrafi umilić czas zajęć ciekawymi historiami, ale takimi które na prawdę przydadzą się w życiu! Oprócz tego mówi ciągle po angielsku więc nawet z jego mowy można się osluchac i nauczyć! Powodzenia w poezji! :)
Studentka 2 (2016.01.04)

info

6  
  0
Nic tylko czerpać garściami inspiracje od tego człowieka. Czasem lepiej być wszechstronnym i być "jakimś" w wielu dziedzinach, niż być "żadnym" w tej jednej bo pewnie większość z tych "hejterów" to nawet swojej pracy nie potrafią poprawnie wykonać :)
pi (2016.01.04)

info

5  
  0
Podejrzewam, że nigdy nie miałeś/łaś przyjemności uczestniczenia w jego zajęciach, bądź w ogóle w żadnych na pwsz jeżeli chodzi o filologię angielską. Przykrzy prości ludzie z syndromem "nie jadłem, ale nie lubię"...
taras (2016.01.04)



Reklama X