A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
a co do naszego hymnu – bo coraz częściej się o tym mówi – przekaz jest kurcze tak negatywny, zakompleksiony i de facto stawia nas poniżej innych nacji Europy, że chyba jakiś sabotażysta ogłosił tą piosenkę „hymnem”.
Jak to się mówi – „aby Polska nie zginęła” – tak mamy u siebie pracować;), no i zawsze ktoś nam musi coś zabierać, my musimy odbierać (szabelką, a jakże!), wracać się przez morze (to aluzja do współczesnej emigracji?;) itp. pierdoły… do tego „dał nam przykład Bonaparte”;))) – kurcze, może za 100 lat, jak ktoś w końcu zmieni słowa tego „Hymnu” – to może wrzuci tam „dał nam przykład George Dablju Bush. .” alo może adolf? albo josif stalin, co? I zapewne będziemy opłakiwać kolejne ofiary kolejnych katastrof, bez końca (zamiast używać w końcu mózgów, i się nie daćrobić w balona)…a pomyśleć, że wiele fajnych krajów ma „normalne” hymny, optymistyczne, opiewające, że u nas się zajefajnie żyje, bo mamy tu nasze góry, rzeki i jeziora, trzymamy się w kupie i jesteśmy dumni z tego kawałka Ziemi, etc.
świetny mural, autorowi i wykonawcy powiem jedno - Dziękuję
cóż, w "erze informacji" ludzie powinni ze sobą się porozumiewać, dyskutować, poznawać się – bo najzabawniejsze jest, że jeśli chodzi o zasadniczą rzecz w naszym "systemie", czyli dojenie całych społeczeństw przez wąską „elitę” (specjalnie w cudzysłowiu) – to każdy, obojętnie z którego miejsca „światopoglądu” myśli powoli podobnie – anarchista, ekolog, narodowiec, lewicowiec, prawicowiec, katolik, buddysta i „starowierca”, Polak, Niemiec, Litwin, Rosjanin… (oczywiście róznimy się nieco przez własne lokalne „specyfiki” i kulturę). .. tylko "lemingi" są wszędzie takie same, mają wszystko w d. .. bo mogą pójść do korpomarketu po coraz bardziej chemiczne żarcie, i oglądać hipnotyczny przekaz z reżimowych mediów, który zastępuje im rzeczywistość. .. no, obok gry w LOL'a oczywiście;)
wspaniały mural elblążanka.
Panowie jeśli jakimś cudem to czytacie to dziękuję i gratuluję efektu w ten sposób bo nie zdążyłem tego zrobić osobiście.
"ogólnie fajne, ale wolałbym coś o życiu"
Narysuj sobie na sciane w pokoju jak chcesz cos o zyciu;]
Widziałem jedno dzieło - super to wygląda. Szkoda, że nie znam lokalizacji pozostałych.
Patriotyzm w głowie i sercu tylko? Mysle, ze pozytywna budowa wspólnoty przez patriotyczny przekaz nie zaszkodzi. To moze pomoc właśnie w tym zeby nie tylko myślec o sprzedaży świetnych pomysłów za granice, ale próbie realizacji ich w Polsce :) Co do samego muralu to taki sobie projekt. Kwestia gustu. Ale zdecydowanie lepszy niż skejtowskie obszczywanie murków tzw. tagami :) Murale w Łodzi lub Warszawie biją estetycznie o głowę ten... no ale to inna liga ;)
Do szkoły... Zupełnie nie znasz kontekstu historycznego hymnu i nie zdajesz sobie sprawy w jakim czasie został napisany. Nie mówiąc juz o muzyce. Większość hymnów europejskich to nadymane patetyczne flaki. Polski to bardzo żywy marsz oparty o polski folklor - tanecznego mazura. Dla mnie jest świetny. Same słowa sa aktualne mimo czasu, raz wywalczonej niepodległości nie dostaje sie na zawsze, trzeba o nią ciagle walczyć i forma hymnu jest wg. mnie duzo bardziej atrakcyjna niż większość nudnego europejskiego flakowatego patosu. Idąc twoim tokiem myślenia to Niemcy musieli mieć gigantyczne kompleksy ;)
Według informacji medialnych raport z otwarcia Kancelarii Prezydenta po kadencji Bronisława Komorowskiego jest zatrważający. Zdewastowano prezydencką willę w Klarysewie, ogołocono kasę kancelarii, a odszkodowania, odprawy i należne ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy tylko dla 13 pracowników kosztowały kancelarię Komorowskiego ok. 2 mln zł. Obraz Bronisława Komorowskiego i jego prezydentury był dramatyczny od dawna. Rewelacje mediów są skandalem na międzynarodową skalę. Pamiętajmy, że nie wszystkie audyty siedzib prezydenckich zostały zrobione. Jakie sensacje przywiozą nam audytujący urzędnicy, wracając ze Spały czy Wisły? Ciekawe, co tam zginęło… Przykład Kancelarii Prezydenta Komorowskiego jest symboliczną ilustracją tego, jak traktowano polskie państwo, a traktowano je jako łup wojenny, teren zdobyczny, czyli podbity. Gdzie nawet zegary, żyrandole i wykładziny się wynosiło. Gdyby na sprawę spojrzeć chłodnym okiem, trzeba zadać sobie kilka pytań. Gdyby podobnych zaniechań dopuścił się kierownik budowy? Gdyby zginęły mu z placu budowy cegły i sprzęt budowlany? Gdyby pracownicy opróżnili kasę? Czy tym nie powinien się zająć prokurator? To jest też laurka dla jakości minionej rządzącej ekipy politycznej. Niestety to może nam pokazać, w jakim stanie jest całe nasze państwo. Jak bardzo ogołocone są nasze kasy publiczne w poszczególnych sektorach gospodarczych.