A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
tak wiec taka mieścina jak Braniewo likwiduje straż miejska a w Elblągu jeden obiecał likwidację i co nic z tego bo się pytał komendanta ze wsi Olsztyn czy może tak więc jak wielu elblążan też jestem za likwidacją darmozjadów ze straży gdzie zatrudnienie mają ci co ich emerytury wynoszą grubo ponad 2000 zł. zajmując etaty tak więc może i u nas zrobić referendum o likwidację leni w mundurkach bo jeśli prezydent i Rada Miejska boją się podjąć takich decyzji to za was zrobimy my mieszkańcy Elbląga
Neurolog, który stosował terapię marihuaną leczniczą, od miesięcy był szykanowany przez przełożonych. Ostatecznie został zwolniony z pracy. Dr Marek Bachański leczył w Klinice Neurologii i Epileptologii Instytutu Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka. Od miesięcy prowadził eksperymentalną terapię marihuaną leczniczą dziewięciu przypadków lekoopornej padaczki u małych pacjentów. Według lekarza i według rodzin dzieci, które objęto terapią, kuracja przynosiła znaczną ulgę w cierpieniu i niwelowała ataki choroby.
Pod koniec lipca wokół doktora Bachańskiego rozpętała się burza. Dyrekcja nagle wytknęła lekarzowi, że stosowana przez niego terapia nie ma racji bytu. Przebywający na urlopie Bachański dowiedział się, że nie dopełnił formalności, nie uzyskał potrzebnych zezwoleń, w związku z czym musi przerwać eksperyment. Centrum Zdrowia Dziecka wydało oświadczenie, w którym odcinało się od swojego pracownika: „Nie ma wystarczających danych dotyczących zasad dawkowania leku, monitorowania terapii, oraz interakcji z innymi lekami, które musi przyjmować pacjent. Z tego względu, zgodnie z prawem i przyjętymi na całym świecie zasadami dobrej praktyki klinicznej, podejmowanie leczenia nowym, nie wystarczająco sprawdzonym środkiem, musi być prowadzone jedynie pod szczególnym nadzorem, w warunkach tzw. eksperymentu medycznego”.
Pomóżcie mu ludzie: W odpowiedzi Bachański napisał list otwarty do ministra zdrowia Mariana Zembali, w którym skarżył się na szykany przełożonych. Centrum w sierpniu złożyło zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Bachańskiego, którego oskarżono o nielegalny eksperyment, który miał narażać zdrowie pacjentów na ciężki uszczerbek. Bachański miał też prowadzić badania „bez uzyskania świadomej zgody przedstawicieli prawnych uczestników badania”. Najpierw neurolog został zawieszony w obowiązkach, a przedwczoraj zwolniony dyscyplinarnie. Jak informowała rzeczniczka prasowa Joanna Komolka, Centrum nie zakończyło jeszcze wewnętrznego postepowania wobec doktora Bachańskiego. Sprawa jest również u Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Lekarz przedwczoraj otrzymał i podpisał decyzję dyrekcji placówki.
Dodałbym do tego rowerzystów jeżdżących po przejściach dla pieszych i chodnikach i pieszych chodzących po ścieżkach rowerowych - jeśli się nie mylę, to za byle przejazd rowerem po pasach jest przewidziane 100 zł, za pozostałe podobnie. Gwarantuję, że codziennie będzie do kasy wpadało co najmniej 20 tysięcy zł.
Dlaczego barbarzyństwo? Jedni dostaną mandat i drugi raz się zastanowią, albo będą jeździć ostrożniej, co podniesie bezpieczeństwo, a ci, którzy łamią przepisy nagminnie niech płacą ile się da!