UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Neurolog, który stosował terapię marihuaną leczniczą, od miesięcy był szykanowany przez przełożonych. Ostatecznie został zwolniony z pracy. Dr Marek Bachański leczył w Klinice Neurologii i Epileptologii Instytutu Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka. Od miesięcy prowadził eksperymentalną terapię marihuaną leczniczą dziewięciu przypadków lekoopornej padaczki u małych pacjentów. Według lekarza i według rodzin dzieci, które objęto terapią, kuracja przynosiła znaczną ulgę w cierpieniu i niwelowała ataki choroby. Pod koniec lipca wokół doktora Bachańskiego rozpętała się burza. Dyrekcja nagle wytknęła lekarzowi, że stosowana przez niego terapia nie ma racji bytu. Przebywający na urlopie Bachański dowiedział się, że nie dopełnił formalności, nie uzyskał potrzebnych zezwoleń, w związku z czym musi przerwać eksperyment. Centrum Zdrowia Dziecka wydało oświadczenie, w którym odcinało się od swojego pracownika: „Nie ma wystarczających danych dotyczących zasad dawkowania leku, monitorowania terapii, oraz interakcji z innymi lekami, które musi przyjmować pacjent. Z tego względu, zgodnie z prawem i przyjętymi na całym świecie zasadami dobrej praktyki klinicznej, podejmowanie leczenia nowym, nie wystarczająco sprawdzonym środkiem, musi być prowadzone jedynie pod szczególnym nadzorem, w warunkach tzw. eksperymentu medycznego”.