59
08.09.2015

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Przecież my też nie chcemy stawiać swoich aut przed ich blokiem czy w jego okolicy (Grottgera 34 - 40)- od tego mamy swoje miejsca przy domach czy garaże, my przez ich ogrodzenie nie mamy pola manewru - nawet wjazd do garażu czy obok domu wymaga "gimnastyki", nawet dostawcy węgla nie chcą przyjeżdżać bo mają problemy z rozładunkiem tego węgla - jest tak ciasno, a chodnik bezprawnie zdemontowany przez wspólnotę służył nam wyłącznie do przejścia do sklepów po zakupy, do autobusu i do tramwaju do pracy i do szkoły czy do miasta.
(2015.09.10)
A przepraszam ten plac zabaw to gdzie ma być? Na dachach garaży ?
Gość12 (2015.09.10)
Skoro jest tak ciasno to proponuję zmienić lokalizację zamieszkania
(2015.09.10)
zapraszam do kupna i życzę miłych stosunków z sąsiadami ze wspólnoty, którzy nie potrafią żyć w społeczeństwie
(2015.09.10)
Jak wszystko jest zgodne z prawem, to ile od plotu powinny stać garaże?
życzliwy (2015.09.10)

info

3  
  0
akurat w tych dwóch przypadkach nie ma mowy o placach zabaw, szczególnie w przypadku Grottgera 82,84 i 86 plac zabaw, i to niewielki, można jedynie zorganizować przed budynkiem bo z tyłu budynku nie da rady - albo dojazd do garaży albo plac zabaw - nie ma innej możliwości. Przy Grottgera 34-40,nawet po przesunięciu istniejącego ogrodzenia, nawet o 1-1,5 m a nawet o 2 m, miejsca na mały plac zabaw jeszcze zostaje tylko nikt nie upilnuje, żeby dzieci w wieku od 4-5 r. ż. wzwyż bawiły się w tym placu zabaw, zwłaszcza jak bawią się strzelającymi kulkami karabinkami (czy temu podobnymi) i strzelają innym w okna. I rodzic wyglądał nieraz przez okno i patrzył na swoją pociechę i nawet nie myślał o zwróceniu uwagi / pouczeniu tego dziecka, a później jest jak jest - jaka mać taka nać.
(2015.09.10)
Ja nie narzekam na ciasnotę. Czytając te wszystkie komentarze wnioskuję że narzekają tylko Ci, którzy mieszkają w domkach jednorodzinnych. Niestety trzeba się przyzwyczaić do tego, że wspólnoty też mają prawo do terenu przyległego do budynku tak jak do domku jednorodzinnego. Kupując działkę plany terenu są każdemu znane, (widziały więc gały co brały)
(2015.09.10)
Gały widziały co brały i dlatego wzięły, gdyby tak było w dniu zakupu nieruchomości to po prostu tej nieruchomości by nie kupiono. Nikt nie zaprzecza, że wspólnoty mają prawo do terenu przyległego do budynku, tylko wszytko powinno odbyć się z przestrzeganiem prawa, z dochowaniem zapisów umowy. W umowie dzierżawy są zapisy, że dzierżawca nie jest uprawniony do budowy, dobudowy lub ustawiania nowych obiektów budowlanych na dzierżawionym terenie jak i dzierżawca zobowiązany jest też do umożliwienia przejścia. W tej sytuacji odwracam stwierdzenie - wiedziały gały co podpisują.
(2015.09.10)
Mieszkańcy wspólnot kupując lokal wykupują teren pod budynkiem, a nie przed budynkiem, kiedy to w końcu mieszkańcy zrozumieją, no chyba, że jako wspólnota wykupili ten teren, ale jest to do sprawdzenia w księgach wieczystych, natomiast jeśli tylko dzierżawią teren muszą utrzymać teren w stanie niezmienionym pkt. umowy dzierżawy - a więc precz z płotem !!!!!1
maksio (2015.09.18)

info

0  
  1