A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Nawiązując do przejścia zagrodzonego przez wspólnotę mieszkaniową przy numerze 34 - poprzednie przejście było wydzielone z obu stron siatką ogrodzeniową i wyglądało nieźle, a teraz jest "niby ogródek", a w nim zwykły bajzel. Członkowie wspólnoty mają zwyczaj siadać przed domem na ławce i "podziwiają" przechodniów. A na ich trawniku nigdy nie było nawet kwiatka. .. No, przecież są zapracowani po pachy!
ten pseudo ogródek służy im jedynie do spotkań przy (dosłownie) piwie i "kieliszku" (butelki oficjalnie stoją na stole), zdarzy się, że są przy tym dzieci, i radzą jak jeszcze można nam uprzykrzyć życie - bo tylko tym się karmią. Co jest zadziwiające: w tym bloku wspólnoty na 4 klatki, tj. na 20 rodzin, tylko mieszkańcy klatki 34 (z trzech mieszkań), mieszkańcy klatki 36 (jedno mieszkanie) oraz mieszkańcy z klatki 40 (jedno mieszkanie - klatka z drugiego końca budynku) tak bardzo "walczą o swoje" i to z nich właśnie kipi zazdrość, zawiść, podłość i nienawiść.
Zapracowanisą monitorowaniem ulicy Grottgera 34 -zwłaszcza i nowymi planami jak utrudnić życie ludziom ich otaczających,
Jakie swoje oni mają tylko mieszkanie wykupione nic po za tym. .. ziemia jest Miasta wiec o jakim swoim mowa,
Mieszkancy z klatki 34 Grottgera to porażka
Tak to jest, gdy byle wspólnota może sobie wydzierżawić za grosze teren miasta i postawić wkoło płot i szlaban. Podłączcie jeszcze to ogrodzenie do prądu, bo drut kolczasty już macie. ..
"za byle grosze. .. "- dokładnie tak bo za całe 1,22 zł rocznie przy umowie wieloletniej, a inni muszą płacić w setkach
Owszem, macie prawo robić na "waszym" terenie to co jest według was dla was mieszkańców dobre ale z dotrzymaniem warunków zapisanych w umowie dzierżawy, a nie świadome lekceważenie tych warunków, a tym samym lekceważenie prawa, władz miasta itd. , itp. Dzierżawa nie jest tożsama z własnością, chyba że wykupiliście ten teren na własność, ale nie sądzę - przy tak dosłownie groszowych / symbolicznych opłatach za dzierżawę. .. nikt by nie wykupił na własność.
dzierżawa nie stanowi jeszcze własności, skoro dzierżawisz to musisz dbać o teren ale nie oznacza to, że ten teren jest twoją własnością, jak chcesz być jego właścicielem to go po prostu wykup, spisz akt notarialny itd. i wtedy będziesz mógł powiedzieć, że jesteś właścicielem tego gruntu. W przypadku, gdy wykupiłeś mieszkanie na własność to rzeczywiście - część gruntu znajdująca się pod budynkiem stanowiącą proporcjonalną wielkość do twojego "m" jest twoją własnością - ale tylko ta część, a nie dzierżawiony teren poza budynkiem.
z pewnością 1 wymienionej partii. ..