Wybrany wątek opinii

Nawiązując do przejścia zagrodzonego przez wspólnotę mieszkaniową przy numerze 34 - poprzednie przejście było wydzielone z obu stron siatką ogrodzeniową i wyglądało nieźle, a teraz jest "niby ogródek", a w nim zwykły bajzel. Członkowie wspólnoty mają zwyczaj siadać przed domem na ławce i "podziwiają" przechodniów. A na ich trawniku nigdy nie było nawet kwiatka. .. No, przecież są zapracowani po pachy!
jateżzgrottgera (2015.09.08)
ten pseudo ogródek służy im jedynie do spotkań przy (dosłownie) piwie i "kieliszku" (butelki oficjalnie stoją na stole), zdarzy się, że są przy tym dzieci, i radzą jak jeszcze można nam uprzykrzyć życie - bo tylko tym się karmią. Co jest zadziwiające: w tym bloku wspólnoty na 4 klatki, tj. na 20 rodzin, tylko mieszkańcy klatki 34 (z trzech mieszkań), mieszkańcy klatki 36 (jedno mieszkanie) oraz mieszkańcy z klatki 40 (jedno mieszkanie - klatka z drugiego końca budynku) tak bardzo "walczą o swoje" i to z nich właśnie kipi zazdrość, zawiść, podłość i nienawiść.
(2015.09.08)
Zapracowanisą monitorowaniem ulicy Grottgera 34 -zwłaszcza i nowymi planami jak utrudnić życie ludziom ich otaczających,
współmieszkaniecgrottgera (2015.09.08)
Jakie swoje oni mają tylko mieszkanie wykupione nic po za tym. .. ziemia jest Miasta wiec o jakim swoim mowa,
sasiad38 (2015.09.08)
Mieszkancy z klatki 34 Grottgera to porażka
miłylokator (2015.09.08)
Powrót do komentarzy