17
13.07.2015

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Autor artykułu chyba pracuje w ratuszu. Na razie mamy może 10% tego co jest na Bornholmie i nie jest to marudzenie tylko realna ocena sytuacji. Dobrze, że mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce i mamy trochę więcej ścieżki na Fromborskiej. Może kiedyś będzie jak na Bornholmie, ale na razie daleko nam jeszcze do Kołobrzegu. Na władzę nie liczę tylko na budżet obywatelski więc piszemy projekty i głosujemy i może kiedyś ...
krzychu7777 (2015.07.14)

info

3  
  1
autor to chyba jakiś półgłówek opłacany z urzędu. Weź koło ( od roweru) i j. .j się w czoło
(2015.07.14)

info

2  
  2
"Kolarzu na wąskich gumach" jeżdzisz po mieście na dużych prędkościach zagrażając sobie i innym użytkownikom dróg. Dla ciebie są tory wyścigowe i gładkie jezdnie których też przybyło.
(2015.07.14)
Krytykanci ! Co wy nie potraficie czytać logicznie tekstu ? Ten felieton nie jest o ścieżkach, ich jakości i długości, TYLKO O BEZPIECZENSTWIE ROWERZYSTÓW, gdy ze ścieżki zjeżdżają na szosę by kontynuować jazdę ! Tak jak jest to w Skandynawii. Tam nawet rowerzyści stoją na wszystkich pasach ruchu w mieście, a za nimi dopiero samochody.
(2015.07.14)

info

1  
  0
Ciekaw jestem, kto z tych opowiadaczy dziwnych treści gościł rowerem na Bornholmie lub w innych cywilizowanych miejscach takich jak Austria, Holandia czy w ogóle Skandynawia. Pomijając aspekt kultury komunikacyjnej i wzajemnych stosunków parafian dzielą nas lata świetlne od tych miejsc i samorządowej jak i projektowej percepcji świata. Wiec nie wciskajcie kitu maluczkim i niewiernym, że istnieje na tym zadupiu coś, co można nazwać siecią dróg rowerowych (królestwie polbruku), bo o infrastrukturze już nie wspomnę.
AMalejużniekoniecznie (2015.07.14)

info

4  
  1
30-40 km/h to duża prędkość? Przecież to przeciętna prędkość, z jaką poruszają się samochody i autobusy po mieście. ..
(2015.07.14)
Do rowerzysty któremu się wyginają obręcze. Może przytyłeś przez zimę i dlatego robią się " ósemki". z obręczy. Szurkowski i Lang jeżdzili po bruku i nie narzekali. Obecny Tour de France też ma wielokilometrowe odcinki po bruku i torach. " Wadecki".
(2015.07.14)

info

1  
  1



Reklama X