A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
cena 360 jest ceną detaliczna sugerowaną
dioskorides: jak liczymy koszty, to jak odejdziemy od wegla to przestaniemy doplacac do gornictwa. Mowilem ci, ze mam dwie "manki'? sasiad
górnictwo to inna para kaloszy płacimy za rozbuchana biurokracje przez która tańszy jest węgiel odsiarczony z rosji niż nieodsiarczony nasz, ale chyba lepiej dac zarobic rolnikiom niz dopłacac do "nierentownego"górnictwa
Ale ja pytalem, czy przez to, ze bedziemy palic chrustem zmniejszy sie czy sie zwiekszy doplaty do gornictwa. A swoje droga to glowny importer tego brudngo wegla - HALEX mial sie niezle, troche korzystalo miasto, troche ludzie na tanszym opale, troche uklady; a gornictwo coz, nie bedzie nas a ono bedzie i to bedzie sie mialo calkiem niezle , oczywiscie za doplaty ze skarbu panstwa. sasiad
Najlepsze jest to że w kopalni węgla nie kupisz ,powyżej określonej kwoty ,ewentualnie u dealera który siedzi w pokoju obok i dolicza odpowiednia marże, i oto właśnie chodzi strajkującym górnikom, zeby kopalnia rzadził dyrektor i ewentualnie zarząd, a nie rozbuchane spółki węglowe zeby działaly one jak kazda firma wówczas te rentewne (a jest ich wiecej niz panowie w garniturkach w telewizji opowiadają) ze sprawnym zarzadem sie utrzymaja, a te nieudolnie zarzadzane ... biznes jest biznes. ale jak juz mówiłem to inna para kaloszy.
Najlepszy interes związany z wierzbą, to sprzedaż sadzonek (zrzezów) rolnikom, którym wmówi się, że to złoty interes. A to że płacząc za parę lat będą musieli wydać kupę kasy na wykarczowanie karp wierzbowych to już tych na szczycie piramidki nie będzie intersowało. Zarobioną kasę zainwestują w następną piramidkę finansową podpartą dżdżownicami kanadyjskimi, kefirkiem czy innym szajsem. Nie mam nic przeciwko wykorzystaniu biopaliw ale tylko w przypadku przetwarzania odpadów produkcyjcych powstających w produkci rolnej i leśnej, pielęgnacji parków, wycince drzew przy drogach, czy też odpowidnim przetworzeniu ścieków i odpadów komunalnych. Do tego należy lepiej wykorzystać energię wiatru, wody i bezpośrednio promieni słonecznych. Być może kiedyś w przyszłości opłaci się też produkcja biomasy specjalnie dla celów energetycznych, ale na razie nie, a tak wynika z moich wyliczeń i doświadczeń. Tak samo wciskanie społeczeństwu, że to złoty interes dla rolników produkcja rzepaku na biopaliwa - totalny przekręt, zarobią na tym tylko importerzy. Wydajność rzepaku na polskich glebach jest średnio 2 t, po 900 zł za tonę to daje 1800 zł z 1 ha. Odliczając koszty produkcji zostaje kilkaset zł zysku z 1 ha, przy czym uprawiać go można na danym polu 1 raz na 5 lat, gdyż jest to roślina z krzyżowych. Dotychczas ledwo tego rzepaku starczało dla celów spożywczych, farmaceutycznych i kosmetycznych, więc cena skoczy , owszem rolnikom trochę bardziej się opłaci, a za to wszystko zapłacą wszyscy obywatele w cenie kosmetyków, olejów spożywczych itd i silniki naszych samochodów, Ale co to obchodzi paru cwaniaczków, którzy wiedzą , że trzeba będzie braki uzupełnić importem i już mają dojścia. A że tak jest na pewno, świadczyła chęć wprowadzenia ustawy o biopaliwach w jej poprzednim brzmieniu i w tak krótkim terminie, żeby mieć pewność, że nasi rolivy nie zdążą tyle rzepaku wyprodukować ( rzepak jest rośliną ozimą, sieje się go we wrześniu, i wiadomo było, że odpowiednie areały nie zostały obsiane). Wracając do wierzby zalecam rolnikom, którzy chcą w to wejść, aby najpierw założyli sobie na 1 arze poletko doświadczalne, zbadali wydajność w danych warunkach i wtedy ewentualnie dopiero podejmowali poważniejsze inwestycje, zabezpieczając się wcześniej kontraktacją na okres 30 lat. Bez umowy wieloletniej z pewnym kontrachentem nie ma co w to wchodzić, lepiej produkować zboże, bo to sprzedasz czy skarmisz na pewno, a kto inny kupi ci pole krzaków.
te wasze rachunki mnie osłabiają plon rzepaku wynosi 2,5t/ha średnio może to niewielka róznica ale jednak, poza tym deficyt rzepaku wynika z tego że do celów spozywczych i kosmetycznych wymagane są odmiany o niskiej zawartości kwasu erukowego,jezeli rzepak zawiera podwyzszoną zawartośc tego kwasu rolnik ma wówczas problem ze skupem, nad odmianami o niskiej zawartosci troche sie natrudzili w stacjach hodowli, więc odmiany sa droższe i inaczej plonuja niz rosliny o normalnej zawartości kwasu. W przypadku biopaliw zawartość tej substancji nie gra roli więc można kupywac na wysiew odmiany tańsze i nawozić np.osadami ściekowymi.Poza tym jak juz mówiłem mamy 3 mln ha ugorów więc dlaczego tego nie wykorzystac, skoro rolnikom się opłaci to chyba dobrze,powtarzam ze przynajmniej kapitał zostanie w kraju a nie popłynie za granice,nawet jakby (w co wątpie z wyzej wymienionych powodów)ceny skoczyły to lepiej zapłacic za produkt niz płacic zasiłki i za pomoc socjalną rolnikom czy byłym pgrom
to ze rzepak jest roslina z rodziny krzyżowych, nie jest przyczyna ze na jednym polu mozna go uprawiac raz na pare lat, powód jest inny radze poczytać dokładniej.W ogóle nie chodzi tu o rzepak.
Tym razem inny , jeszcze jedno (przepraszam najmocniej za bałagan),nie ma tu rzadnej piramidki finansowej jest tyllko odbiorca (np.firma produkujaca wspomniane pelety)i rolnik hodujący wierzbe. Po prostu mogą ją sprzedawać na przerób jako zrębki, bądź jako zrzezy na sadzonki innym rolnikom, kwestia asortymentu.
do: tym razem inny - jeszcze w nawiązaniu do Twojej wcześniejszej wypowiedzi - piszesz, że koszt założenia 50 ha uprawy to 300 000 zł - jeżeli zakłądasz od razu to tak. Natomiat jeżeli założysz plantację 5 ha (za np. 30 000 zł to po roku będziesz miał sadzonki na co najmniej 20 ha jeszcze rok i masz sadzonek na 80 ha (więc łącznie masz plantację 105 ha) za cenę ok. 330 000 zł (przyjmując już dość przesadzony koszt przygotowania pola na 3 tyś /ha). Zysk z takiej plantacji (sprzedając zrębki a nie sadzonki) to (przyjmując pesymistycznie 700 zł /ha) ok. 70 000 zł rocznie. (licząc nasadzenie 30 tyś. sadzonek/ha - moim zdaniem na cele energetyczne można spokojnie zasiać 45 - 50 tyś /ha). To trochę chyba zmienia przedstawioną przez Ciebie kalkulację.