A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Moja córka poszła do szkoły jako sześciolatka w zeszłym roku, owszem jest dużo materiału, ale dziecko jest na wysokim poziomie umiejętności. Dodatkowo ma czas na judo, basen i tańce. Wszystko to organizuje szkoła w ramach godzin pracy. Jest zadowolona. Gdy odbieram ją ze szkoły, moje dziecko ma czas jeszcze żeby odrobić lekcje, iść na podwórko i spędzić czas z nami - rodzicami. Chciałam pochwalić i podziękować SzP w Milejewie i wychowawcy klasy IIa, to od szkoły, wychowawcy, zależy jak dziecko się czuje w tej szkole, a od rodziców zależy dobra organizacja czasu. Fakt, jest dużo materiału i trzeba z dzieckiem posiedzieć w domu, ale to przecież zaowocuje w przyszłości. Jeśli dziecko jest zmęczone i mówi, że nienawidzi szkoły, radzę zwrócić się do specjalisty, poszukać winy też w samym sobie, gdyż rodzice zapominają, że własnym dzieciom trzeba poświęcać czas, a nie zwalać winę na nauczycieli.
Moja córcia uwielbia szkołę pisze i czyta Uważam ze ten poziom jak na 1 klasę jest dobry..
Znam rodziny których dzieci wychował tablet, internet i teraz mają pretensje tylko nie do siebie.
Jako czynny zawodowo nauczyciel całkowicie nie zgadzam się z autorem artykułu. Uważam, że w dzisiejszych czasach materiał szkolny jest znacząco okrojony w porównaniu do tego co było jeszcze kilka lat temu. Dzieci bardzo często są rozleniowione, niechętne do pracy i mają ogromne kłopoty z dyscypliną (nie tylko u mnie na zajęciach, ale u wielu doświadczonych nauczycieli). Nie chcę uogólniać (są bowiem dzieci, które bardzo chętnie pracują i są grzeczne) ale często dzieci mają negatywne nastawienie do szkoły i niechęć do wykonywania jakicholwiek obowiązków - pomimo tego że obecnie zajęcia mają często formę zabawy a prace domowe są w znacznie bardziej atrakcyjnej formie niż kiedyś np. naklejki, wykreślanki, krzyżówki, kolorowe podręczniki, płyty CD itd.
Jeszcze nie tak dawno temu po prostu pisało się więcej w zeszytach i wymagano konkretnej wiedzy. Obecnie uczniowie mają problem (który wynika z lenistwa) z zapamiętaniem kilku zdań. Mało tego, rodzice jeszcze dolewają oliwy do ognia i narzekają na szkołę i nauczycieli zamiast konsekwentnie i solidnie pracować z dzieckiem. Tylko solidna praca w domu z rodzicem w połączniu z dobrym poziomem nauczania i konsekwencją może doprowadzić do sukcesu edukacyjnego. Nie dziwię się, że dziecko jest negatywnie nastawione do nauki skoro Pani jeszcze bardziej pesymistycznie podchodzi do tematu. Pozdrawiam i życzę więcej optymizmu i wytrwałości!
Ja mam 2 latka, który cyfry i litery chłonie jak gąbka. Jest ciekawy wszystkiego i wierzę w to, że jak dziecku poświęci się uwagę i czas to można osiągnąć dużo. .. W dobie internetu wszystko zależy od nas dorosłych, gdyż dziecko to elastyczna materia, tylko trzeba umiejętności by jej nie zdosyć. .szkoła za nas tego nie zrobi a wymagania mamy ogromne. .
Zgadzam się. Za parę lat dzieci nie bada umiały się podpisać bo zrobi to komputer. .lenistwo do potęgi. n tej
to mój 6-latek w szkole przepisuje całe czytanki, odpowiada na pytania do czytanki w formie pisemnej, układa zdania złożone z rozsypanek wyrazowych, robi proste zadania testowe, a wczoraj poznał już cyfrę 12 i wyszedł w liczeniu poza granice 10,którą da się policzyć na paluszkach. jak widać są rożne programy
Ludzie! miejcie więcej szacunku i życzliwości do siebie samych, w tym swoich dzieci.
Proponuję żeby co 5 lat obniżąć wiek szkolny. Po co złobki i przedszkola, po co maciezyński i wychowawczy od razu dzieciaka dac do szkoly. Paranoja w tej edukacji niesamowita. Coraz więcej matołów, analfabetów i dyslektyków. Kiedys tego nie było na taka skalę. Nie wystarczy dziecku jak zacznie naukę od 7 lat?. Po kolei bedzie uczyl się literek i cyferek tak jak kiedyś za czasów elementarza. .. .z tu nie od razu dziecko ma czytac w wieku 6 lat całe zdania. A gdzie czas na dzieciństwo, marzenia, wyobraźnie ? To wszystko jest skazane na niepowodzenia. Wszystko musi mieć naturalna kolej rzeczy. Tak jak roślinka naturalnie rozwija się powoli ( bez nawozów i wzmacniaczy) tak samo maluch musi przeżyć wszystkie stadia zycia a nie od razu robić z niego omnibusa. Prosze zobaczyc na wyniki tych egzaminów gimnazjalnych, maturalnych, są na slabym poziomie. kiedyś uczniowie mieli lepsze wyniki, więcej czasu na naukę, mniej materiałów, bardziej konkretne, podręczniki byly jednakowe w szkolach, a teraz co nauczyciel to inny podręcznik. Dlatego poziom nauki jest tak zróżnicowany. Edukacja kuleje od kilku dobrych lat.
Bez przesady. najlepiej zacząć edukację w wieku 8 lat, żeby dziecko miało dzieciństwo, a co chodząc do szkoły nie ma? Dzieciństwo dziecka i jego wyniki w szkole zależą od rodziców a nie wieku. Dzieci w dzisiejszych czasach znacznie szybciej się rozwijają, nieporównywalnie do czasów kiedy my chodziliśmy do szkoły. uczenie dziecka literek dopiero w wieku 7 lat to dopiero jest dla dziecka krzywda. Dzieci sa bardzo mądre i chłonne wiedzy, a z odpowiednim podejściem uczy się szybko wszystkiego. Dlaczego już 2 czy 3 latki bez większych problemów obsługują smartfon i większość gier na tablecie, a 6 latki maja problem z poznawaniem liter i czytaniem? Bo takie jest podejście rodziców! Żeby dziecko czegoś się nauczyło, to trzeba poświecić mu czas, ale żeby mieć święty spokój wystarczy dać do rąk urządzenie i ma dzieciństwo.