Trujesz zwierzęta? Licz się z konsekwencjami

54
05.01.2015
Trujesz zwierzęta? Licz się z konsekwencjami
Kocia budka pojawiła się tuż przed świętami, tuż za trawnkiem przyległym do bloku przy ul. Diaczenki 1-4 (fot. Anna Dembińska)
Mieszkańcy bloku przy ul. Diaczenki 1-4 budki dla kotów za domem nie chcieli, a spółdzielnia mieszkaniowa Sielanka, która zarządza tym terenem, wyjaśniała, że mieli do tego prawo. Ostatecznie koci dom stanął tuż za trawnikiem. Jak się jednak okazuje sprawa na tym się nie skończyła. Według relacji jednej z mieszkanek znalazł się ktoś, komu lokatorzy budki przeszkadzali na tyle, że postanowił otruć zwierzęta. A wedle prawa taki czyn jest przestępstwem i grożą za to określone konsekwencje.
Przypomnijmy: mieszkańcy bloku przy ul. Diaczenki 1-4 nie chcieli, by za ich domem znalazła się budka dla kotów. Tę decyzję spółdzielnia podtrzymała i tłumaczyła, że skoro lokatorzy się nie zgadzają to ona nie może nic zrobić, bo mieszkańcy "są współwłaścicielami gruntu, na którym stoi blok". Ostatecznie koci dom stanął tuż za płotem, obok śmietnika.
   - Budka pojawiła się w środę, przed świętami. W czwartek wieczorem, całkiem przypadkowo zauważyłam, że niedaleko stoi jakiś mężczyzna i coś do niej rzuca. Ustawił się tak, jakby chciał, żeby nikt go nie zobaczył. Rano poszłam sprawdzić jak się czują zwierzęta, jedna kotka szła tak, jakby się zaraz miała przewrócić, bardzo powoli, reszta nie była w stanie wyjść. Widać było, że coś z tymi zwierzętami jest nie tak. Następnego dnia trzech kotów już nie było, jedną kotkę znaleziono martwą – opowiada mieszkanka pobliskiego bloku, która opiekuje się kotami.- Istnieje zatem prawpodobieństwo, że koty zostały otrute. Rozumiem, że ktoś nie chce się opiekować zwierzętami, pomagać, ale może niech nie przeszkadza tym, którzy chcą? Przecież to zwyczajne okrucieństwo, te koty zginęły w męczarniach.
   Jak dodaje Paweł Petasz, prezes elbląskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, takich spraw jest dużo, ale nie są zgłaszane tak, jak zgłoszone być powinny.
   - Zazwyczaj jesteśmy informowani po czasie, kiedy już nic nie można zrobić. Ten, kto taką rzecz zauważy powinien to zgłosić na policję, która ma obowiązek zająć się taką sprawą. Bezpodstawne zabijanie zwierząt to przestępstwo – wyjaśnia Paweł Petasz, prezes elbląskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
   Przepisy karne ustawy o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 r. wyraźnie mówią o tym, że ten, kto zabija lub uśmierca zwierzęta za wyjątkiem kilku przypadków (chodzi np. o usypianie ślepych miotów, połów ryb, zabijanie zwierząt utrzymywanych na mięso, czy polowań, odstrzałów i ograniczenie populacji zwierząt łownych) popełnia przestępstwo. Grozi za to grzywna albo kara ograniczenia lub pozbawienia wolności do dwóch lat. Podlegają jej również ci, którzy znęcają się nad zwierzętami.
   
mw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Otruc dziada tak jak on otrul koty i tyle w temacie. A Pani, ktora go widziala powinna to zgłosić odrazu na Policję.
animka (2015.01.05)

info

35  
  9
Dodam tylko, że trucie zwierząt jest kwalifikowane jako zabijanie ze szczególnym okrucieństwem. Na co są prawdziwe karne paragrafy. Sąd w innym mieście przetarł już dawno ścieżkę - pierwsza gnida poszła siedzieć (bez zawiasów) za znęcanie. Bać się, zwyrole. A wy, kociarze i postronni, nie bójcie się zgłaszać takich przypadków policji!
kasaki (2015.01.05)

info

33  
  10
aż żal bierze, jak się widzi czym zajmują się ludzie i władze (przy okazji). a tyle prawdziwych problemów naokoło. wiadomo nikomu nie wolno robić krzywdy, ale człowiekowi przede wszystkim. Człowiek zaraz po Bogu na pierwszym miejscu, reszta zgodnie z naturą i prawami przyrody. Ludzie ????czy wy naprawdę nie maci czy się zająć. Kociary, nawet jak wezmą koty do domu to inni lokatorzy mają koszmar, nie odpoczynek i normalne życie. Koty śmierdzą, wrzeszczą całe noce ( niejednokrotnie) a ludzie potrzebują żyć i mieć zapewniony odpoczynek. Opamiętajcie się każdemu wobec prawa natury i woli Bożej. nikomu nie robić krzywdy- zwierzętom, też nie wolno, ale rozsądek to rzecz święta!!!!!
neutralnarozsądnie (2015.01.05)
Skoro tak domagały się te osoby budki- dlaczego ta pani nie zabrała zwierzaka (choćby jednego tak dla własnego spokoju- bo skoro wszystkie to i przez badania jednego da się prawdopodobnie zdiagnozować resztę) do weterynarza lub nie wykonała tel z prośbą o pomoc to otoz animals? Tak się panie zarzekały, że dbają o te koty a póki co- na drugi dzień wyszła zobaczyć co się dzieje, ów pan gdy już coś wrzucił i odszedł- dlaczego od razu nie poszła pani sprawdzić co się dzieje i co zostało wrzucone? Może koty nie zdążyłyby tego zjeść??? NIESTETY NIE ZAREAGOWAŁA PANI, choć była pani świadkiem samego zajścia. Wstyd. Teraz szuka pani winnych?!!! Gdy już "musztarda po obiedzie"?!
(2015.01.05)

info

19  
  3
a gdzie budki dla bezdomnych psów
(2015.01.05)

info

9  
  3
A ja wiem jak rozwiązać taki problem. Juz tak zrobiłem i nie raz zrobie aby upieszyc zycie takim lokatorom ktorzy truja kotki. Wystarczy puscic dwa szczurki : samca i samiczkę i je dokarmiac;-) Szczurki nie zjedza trutki bo sa za madre to raz a dwa przyzwyczaja sie do jednej reki ktora karmi, ktos kto nie wie -nie wie co mam na mysli i dobrze;-) Tyle ich bedzie ze sami zapragną kotow oraz kociego świata.
koci-swiat (2015.01.05)
Pana z Osiedla za Politechniką, który truje koty też oddać w ręce Policji! Wszyscy wiedzą kto to robi.
Xferth (2015.01.05)

info

17  
  5
i wtedy sie obudziles
(2015.01.05)
zaraz ci powiedza, ze jak chcesz ciszy i odpoczynku, to sie masz wyprowadzic za miasto, psiarze i kociarze to chorzy i niereformowalni ludzie. no a teraz mnie zmieszajcie z blotem smierdziele, buahahaha
(2015.01.05)
Kultura przez Pana/Panią przemawia. :)
piy (2015.01.05)