A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
A kto go wybrał pytam się !!! Kto go wybrał !!!
do mimim: ale przecież my to wszystko wiemy. czym ty się podniecasz? tak. był "komuchem". no i co z tego? ziemniaki ci gniją? zupę masz przesoloną?
A ja jestem za okręgami jednomandatowymi również w wyborach do samorządu i sejmu. Dlaczego wchodzą ludzie z klucza partyjnego, a nie ci którzy uzyskują realne głosy. W ogóle w wybory samorządowe powinny być odpartyjnione (zderzenie niezależnych kandydatów z funduszami wyborczymi partii politycznych). Oszczędność kart do głosowania bo nie byłoby konieczności drukowania książek, wystarczyłaby kartka papieru.
do komcio "i co z tego" dla ciebie to nic bo pewnie też byłeś "komuchem" bo skąd ten relatywizm moralny w "porzo"
gość nie!
A ja nie sadzę, że jakiekolwiek zmiany prawa coś dały - bo patowa sytuacja w trakcie wyborów wynikała z polskiego bajzlu, niekompetencji i infantylnego pojmowania przestrzegania procedur. Tak spraw wygląda w wielu dziedzinach sprawozdawczości i funkcjonowania wszystkich szczebli administracji jak i agend państwa. Każde miasto, gmina, powiat i województwo jest autonomicznym poligonem doświadczalnym miejscowej władzy, która nie zawsze ma, choć zielone pojecie o przedmiocie sprawy, ale na swój sposób bez udziału profesjonalistów i logistyków próbuje budować real. 50 lat jedynie słusznej religii zastąpiono inną nie mniej przewrotną, nieczytelną i nieefektywną. Na każdą procedurę musi być instrukcja dla małpy i jedyny problem w jej rozumieniu i jednoznacznym przestrzeganiu na terenie całej Polski.
Sami ludzie komuny to nic takiego z tym co psychologia tłumiku owego czasu z nimi robila. Nieprzymuszony zawod polityk to nie zarabianie na przeszkadzaniu ludziom, ale oferowanie cos ludziom za pobieranie z tego tytulu apanazy. W tamtym minionym slusznie okresie w PRL "dobrze" mial tylko ten ktory padal na pysk i umieral, wtedy pozwalali na smierc bez pospiechu. Oczywiscie im na swieczniku wydawalo sie ze zapewniaja Polsce wszystko za wladze, ale nic nie odbywalo sie bez ofiar. W RP 3.0 przynajmniej nie jest tak jak z rządami PZPR- ktore bylo dyrygowane nie tylko nie przez Polakow, ale ciagle przez ten sam totalitarny twor ( ktory w koncu i sam sie zalatwil ). Teraz przynajmniej teoretycznie wyborca moze wyjsc na ulice, a zbrodniarzy manifestacji jak nie ukarają to tych ktorzy tak zrobią można zapakować w paczke dla potrzebujących. ..
Ten pan to sprawca naszej przynależności do województwa szuwarowo-bagiennego. Palcem w bucie nie kiwnął, żeby odmienić los elblążan. Trzeba mieć tupet panie senatorze. ..
Pan WGD to typowy przykład pasożyta społecznego przez całę życie nie splamił się uczciwą pracą a żyje sobie znacznie powyżej przeciętnej nawet jak pójdzie na emeryturkę to i tak społeczeństwo będzie go utrzymywało do końca jego dni.
panstwo tudziez poczet panstw z organizacja przestępcza moze nie miec wspolnego dopoki, im nie bedzie sie zdawac, ze wyborcy, mieszkancy, dziennikarze to podejrzani goscie ktorych trzeba terroryzowac przemocą. Państwowy deputowany ma realizować otoczenie straży konstytucji, a nie zastosować swoje głosy do wygrywania w jedno mandatowych okręgach -polowie (+1). Jeśli nieumyślnie nie zapewni bezpieczeństwo obojętnie komu (w skutkach bezpośrednich, a nie przyczynia sie do niezapewnienia, nieostrzegania) podlega tak samo weryfikacji pod demokratyczną swiadomość ludu. Ciemne miasto nie kupi, ze tylko jeden czlowiek moze lepiej niz grupa.
To dobre dla wiosek w ktorych wystarczy wypelniac formularze, siedziec przed komputerem i przyjmowac petentow.
Ci jednomandatowi kandydaci oprocz senatorow nie maja realnych koncepcji zeby zagospodarowac elektorat. Najpierw niech wykaza sie jakims rozeznaniem ekonomicznym. A biznesmeni lokalni moga ubiegac sie do senatu bez zapleczy partyjnych i wnosic swoje zbawienie
samorządowcy opozycji, skoro nie chca podpowiadac jak działać zeby nie bylo zle to w telewizji moga opowadac o bezpartyjnosci wyborow etc. Tak to by nie mieli o czym sie wypowiedziec. Ale moze dobrze jest miec taiego znajomego w polityce. Taki podniesie na samopoczuciu i juz tak smutek bardzo nie doskwiera.