UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Sami ludzie komuny to nic takiego z tym co psychologia tłumiku owego czasu z nimi robila. Nieprzymuszony zawod polityk to nie zarabianie na przeszkadzaniu ludziom, ale oferowanie cos ludziom za pobieranie z tego tytulu apanazy. W tamtym minionym slusznie okresie w PRL "dobrze" mial tylko ten ktory padal na pysk i umieral, wtedy pozwalali na smierc bez pospiechu. Oczywiscie im na swieczniku wydawalo sie ze zapewniaja Polsce wszystko za wladze, ale nic nie odbywalo sie bez ofiar. W RP 3.0 przynajmniej nie jest tak jak z rządami PZPR- ktore bylo dyrygowane nie tylko nie przez Polakow, ale ciagle przez ten sam totalitarny twor ( ktory w koncu i sam sie zalatwil ). Teraz przynajmniej teoretycznie wyborca moze wyjsc na ulice, a zbrodniarzy manifestacji jak nie ukarają to tych ktorzy tak zrobią można zapakować w paczke dla potrzebujących. ..
indukt