Człowiek z żelaza

19
02.09.2014
Człowiek z żelaza
Polak z żelaza - Robert Karaś z Elbląga (fot. AD)
Do pracy biegiem lub na rowerze. Jeśli służba pozwala, trenuje nawet trzy razy dziennie – dodatkowo na basenie. I tak sześć dni w tygodniu, zostawiając jeden na odpoczynek. Ma kondycję z żelaza więc nic dziwnego, że mierzył w tytuł Iron Mana. Elblążanin Robert Karaś, na co dzień strażak w Nowym Dworze Gdańskim, wygrał w minioną niedzielę (31 sierpnia) Mistrzostwa Polski seniorów w triathlonie.
3,8 km – pływanie, 180 km – na rowerze, 42,2 km – bieg. Ponad 400 zawodników z kraju i z zagranicy stanęło na starcie w Borównie. 150 osób chciało sprawdzić kondycję z żelaza pokonując pełen dystans. Tak jak Robert Karaś.
   - Start o godzinie 7 rano, woda w jeziorze 17 st. C, jednym słowem: zimno – wspomina elblążanin. - Po pływaniu, biegiem do boksu. By zaoszczędzić na czasie – na boso wskoczyłem na rower. Znowu zimno przejmujące dało się we znaki stopom, a później bieg. Moim celem było zwycięstwo i tak się stało. Cały dystans pokonałem w czasie 09:13:43. I jest złoty medal – cieszy się sympatyczny strażak.
   Ten start był dla niego bardzo ważny. O tytuł mistrza Polski w triathlonie walczył w 2012 r., ale bez sukcesu (kontuzja), z kolei w lipcu 2014 r. na 1/2 Iron Mana w Poznaniu złapał gumę i wypadł z rywalizacji. Nie mógł zwyciężyć, więc odpuścił. 31 sierpnia już uparł się ostro i zwyciężył. Po triathlonie, który miał swoją metę w Bydgoszczy, trafił do szpitala pod kroplówkę. - Przeliczyłem się z odżywkami w żelu, za mało kalorii dostarczyłem organizmowi – tłumaczy sportowiec. Jeszcze dziś odczuwa ból w mięśniach nóg, ale daje sobie 2-3 tygodnie, by zregenerować siły, potem wznowi treningi. Prawdziwy człowiek z żelaza. - Ważny jest zdrowy rozsądek, trzeba słuchać własnego ciała – zastrzega.
   Robert Karaś ma 25 lat. Na poważnie triathlonem zajmuje się od trzech sezonów. Wcześniej tylko pływał, ale ta aktywność go nudziła. Potrzebował większych wyzwań. Tegoroczny sezon zakończył wielkim sukcesem, ale już mierzy w ... mistrzostwo świata w kat. do 29. roku życia. Takie zawody triathlonowe odbędą się w 2015 r. na Hawajach. O swoją formę jest spokojny, sen z powiek spędzają mu jednak finanse.
   - To drogi sport – przyznaje Robert Karaś. - Potrzebne są pieniądze na sprzęt (specjalny rower), na odżywki podczas treningów. No i na wyjazd. Przydałby się sponsor.
   W sportowej pasji strażaka wspiera żona. Dopinguje na co dzień, jeździ na każde zawody. To bardzo ważne, ale wsparcie sponsorskie też byłoby w cenie.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Brawo! Gratuluje wytrwałości i życzę dalszych sukcesów!
(2014.09.02)

info

31  
  1
Gratulacje!!! Nieraz go widzę jak trenuje.
freshmind (2014.09.02)

info

19  
  1
Brawo, ciężka praca daje efekty! Czołem
podziwiamm (2014.09.02)

info

19  
  1
Gratulacje i wielki szacun dla człowieka, który udowadnia że można, tylko trzeba uparcie dążyć do celu.
ZibiU (2014.09.02)

info

17  
  1
Wielkie gratulacje!!
3Wincz (2014.09.02)

info

16  
  1
To jest Prawdziwy Sportowiec, a nie pożal się boże jakiś nasz piłkarzyk
(2014.09.02)

info

19  
  1
Gratuluje Robert, podziwiam ogromy wysiłek i wytrwałość. Niech Twoja wyjątkowa postawa będzie wzorem dla " doświadczonych" kolegów z branży. Pozdrawiam.
Rescue1 (2014.09.02)

info

14  
  1
przystojny ten człowiek z żelaza :) Gratulacje
(2014.09.02)

info

11  
  1
Tak dalej, osobiście nie znam ale gratuluje! Elbląg promuje! Jeszcze raz gratulacje.
elbing1227 (2014.09.02)

info

6  
  0
Dlaczego w Elblagu pakuje się setki tysiecy złotych w klub piłkarski którego piłkarze są ostatnimi osobami którym zależy na grze. Dzień przed meczem potrafia sie nawalić a wieczór po spadku do niższej ligi robią burdy na mieście? Dlaczego nie pomaga się prawdziwym sportowcą, kótrzy maja pasję, samodyscyplinę i ogromna determinację aby osiągnąć sukces? Panie Robercie, trzymam za Pana kciuk!
(2014.09.02)

info

25  
  0