20-latek wpadł w ręce policji we wtorek w mieszkaniu przy ul. Malborskiej. - Został zatrzymany około 6 rano, usłyszał już zarzuty, sąd aresztował go na trzy miesiące. Mężczyzna nie przyznaje się do winy, choć w jego mieszkaniu policjanci znaleźli część rzeczy pochodzące z rozboju oraz kominiarkę - powiedział nam Jakub Sawicki z Zespołu Prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. - W tym samym czasie w mieszkaniu przy ul. Fabrycznej policjanci zatrzymali 18-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzut paserstwa. Próbował sprzedawać biżuterię pochodzącą z rozboju w lombardach. 18-latek jest pod policyjnym dozorem. [fotoc]
Przypomnijmy, że do rozboju w jednym z domów przy ul. Piaskowej doszło 7 sierpnia rano. Sprawca dostał się do mieszkania przed okno dachowe, miał na głowie kominiarkę, a przy sobie przedmiot przypominający broń, którym sterroryzował właścicieli domu, po czym zabrał się do plądrowania pokoi. Jego łupem padła biżuteria, karty kredytowe, sprzęt elektroniczny, telefony, gotówka i zegarki o łącznej wartości około 20 tysięcy złotych. Część przedmiotów policjanci znaleźli w mieszkaniu przy ul. Malborskiej, w którym zatrzymano 20-latka.
Podejrzany mężczyzna był już wcześniej notowany za rozboje. Był nawet poszukiwany listem gończym, bo nie odsiedział kary 2,5 roku więzienia za wcześniejsze przestępstwo.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter