17
25.09.2003

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Te szkolenia to jest pic na wode .Zona chciala sie dostać na kurs kasy fiskalnej i jednocześnie przekwalfikować się bo jest bezrobotną , to panienka z okienka stwierdziła ze jest nie po szkole handlowej i sie jej taki kurs nie należy . To dla kogo sa te kursy ,moze najpierw skończy szkołe handlową zaocznie matury robić nie musi bo już ma ,a potem Urzad Pracy stwierdzi łaskawie ze moze isc na kurs kasy fiskalnej.
Czytelnik (2003.10.02)

info

0  
  0
Szkolenia są ważne w sytuacji, gdy funkcjonuje rynek pracy; w Elblagu takowego nie ma i nie zanosi się, żeby był - włodarze miasta nie mają pomysłu, jak przyciągnąć inwestorów - chodzi o zakłady produkcyjne, gdyż tylko takie gwarantują dopływ pieniędzy na rynek elbląski i tym samym rozwój miasta. Handel jest to "mieszanie pieniędzmi" a nie ich zarabianie.Estetyzacja miasta jest ważna i chwała Zarządowi miasta za podejmowane działania, lecz w sferze gospodarczej budowami marketów sytuacji nie uzdrowi się.Hypernowa miała dać 600 - 700 miejsc pracy i gdzie one są? Załkady mięsne zaprzestały działalności i co w zamian!? - od kwietnia miało pracować w nowo wybudowanych zakładach mięsnych minimum 150 osób.A ile pieniędzy zarobiło miasto na sprzedaży gruntów po byłych zakładach mięsnych przy ulicy Żeromskiego ile zaś prywatny przedsiębiorca, który sprzedał grunt Leclercowi - różnica jest olbrzymia.Pytanie- na co poszły pieniądze wzięte od Leclerca, skoro zakłady mięsne nie zostały uruchomione i nadal nie ma deklarowanych przez miasto i przedsiębiorcę miejsc miejsc pracy.Następna sprawa - CENTERPLaza- firma , która oszukała w Polsce wiele podmiotów gospodarczych. W elblagu nie wywiązała sie z zawarte j z miastem umowy - jakie konsekwencje poniosła? nie wiadomo, prawdopodobnie żadnych.Odsyłam do lektury artykułu w Rzeczpospolitej z dnia 5 maja 2003 roku pt. "Obiecanki Plazy". Czy władze Elbląga postąpią tak, jak władze Radomia, przejmując dużą sumę gwarancji bankowych Plazy? Obecnie zaczyna "majstrować się" pod pozorem estetyzacji, przy targowisku miejskim - a kogo obchodzi to, że przy okazji dochody utraci bardzo dużo ludzi i rynek jeszcze bardziej zubozeje? Pytanie, czy w magistracie ktokolwiek zrobił bilans powierzchni handlowych w Elblągu i ocenił potrzeby handlu? W tej sytuacji najłatwiej szkolić ludzi, jak szukać pracy, której nie ma - obrazowo mówiąc jest to mnożenie przez zero /zawsze daje to efekt zerowy/. Nie łudźcie się więc bezrobotni Elblążanie, szkoleni za społeczne pieniądze, że szkolenia skutecznie przyczynią się do znalezienia pracy.
(2003.10.02)

info

0  
  0
Zgadzam sie z wiekszościa głosów, więc podsumujmy: 1) 110 osób na ok 25.000 osób zarejestowanych - smieszne, 2) statystyka PUP w rubryce szkolenia - ok, 3) Od lat te same tematy szkoleń- o zgrozo, przecież ci co poprzednio ukonczyli kasy fiskalne - dalej nie pracują, 4) Pokażcie mi jaka jest efektywnośc tych szkoleń po 1, 3, 6 miesiącach o d zakończenia szkolenia ( cichutko na ten temat !),TABU, 5) Ile osób "idzie na te szkolenia" ze wsi a ile z miasta ? A może to tak procentowo a nie "jakościowo", O ile oriętuje sie w działanosci PUP w Elblągu, to trzeba z cała stanowczościa przyznać, że co stare to dobre. Po co zmieniać co kolwiek: więc dalej- wózki widłowe, komputer,kasa fiskalna ( do obsługi od 1 styczna w TAXI?") Ale co tam jest dobrze- niech malutcy sie cieszą, że cos dla nich sie robi. I to było by na tyle.
Wredny Typ (2003.10.02)

info

0  
  0
szkolenia jak najbardziej sa potrzebne (i wbrew temu co sie mowi NIE TRZEBA mniec znajomosci zeby sie na nie zalapac - wime bo przechodzilem szkolenie a nie mam znajomosci) dzieki szkolenia od ponad 1.5 roku mam gdzie pracowac jednak niepokojace jest to jakie walykreca na boku przy okazj tych szkolen. przyklad? Stocznia Elblaska ... bez komentarza NIK juz sie tym zajali
Ja (2003.10.06)

info

0  
  0
nie zgadzam się z osobami które twierdzą że szkolenia nic nie zmienią. Te zmiany są zależne od sposobu szkolenia i zaangażowania bezrobotnych. Sam korzystałem z kursu stolarskiego dzięki któremu po miesiącu podjąłem pracę wprawdzie w bylejakiej stolarni ale jednak, tam zdobyłem troche doświadczenia i potem pracowałem jako stolarz na ośrodku wypoczynkowym. Po jakimś czasie zrobiłem kurs SEP i podjąłem pracę jako elektryk. Obecnie mając kilka zawodów i w nich doświadczenie nie obawiam się specjalnie bezrobocia. W najgorszym wypadku mogę popracować przez jakiś czas na czarno (dopoki nie znajdę normalnej pracy). Teraz oczywiście mam pracę i kończę studia. A więc uczcie się.
kursant (2003.10.08)

info

0  
  0
Myślę że tematyka szkoleń nie służy niczemu iinemu jak utrzymaniu dla prowadzących te kursy firmom. Ale miło ze chociaz tą drogą nie przybędzie bezrobotnych - pracowników tych firm. Gorzej jeśli firmy takie otwieraja drogę dla dorobienia dodatkowych pieniędzy dla zatrunionych w innych firmach. Wtedy to już naprawdę marnotrawienie pieniędzy, bo absolwenci kursów i tak nie dostaną pracy. A te pieniądze mogłyby zasilić inne fundusze na tworzenie nowych miejsc pracy.
nowy (2003.10.11)

info

0  
  0
"(...)Bo gdzie podstawowe programy komp.exel,linus,windows (...)" zapraszam cie na podstawowe szkolenie z tej wiedzy..... LinuX i Windows to sa systemy operacyjne a nie programy.... i jeszcze nie spotkalem biura w ktorym kazaliby pracowac ksiegowej na jakims programie dzialajacym pod Linux'em.. i pisze sie Excel
Ex (2003.10.13)

info

0  
  0