Pomóż, zanim będzie za późno (po sygnale czytelnika)
fot. arch. Witold Sadowski
Elblążanin po upadku z roweru przeleżał siedem godzin w rowie, nie mogąc się ruszyć. Nikt mu nie pomógł, mimo że mijali go kierowcy i inni rowerzyści. Z pomocą przyszli dopiero biegacze. Mężczyzna walczy o życie w szpitalu, leży na intensywnej terapii. - Napiszcie o tej historii, mam nadzieję, że dzięki temu uda się uniknąć kolejnej takiej tragedii, że nie będzie takiej znieczulicy – z taką prośbą zadzwonił do nas syn poszkodowanego rowerzysty.